Autopromocja

Ustawa antylichwiarska działa. Firmy pożyczkowe padają

Nie każdy powinien pożyczać pieniądze za granicą
10 czerwca minęły trzy miesiące od wprowadzenia restrykcyjnych przepisów limitujących ceny pożyczek konsumenckich.Media
14 czerwca 2016

Biznes ostrzegał, że po wejściu w życie ustawy antylichwiarskiej (właściwie: nowelizacja ustawy o nadzorze nad sektorem finansowym i niektórych innych ustaw – Dz.U. z 2015 r. poz. 1357) wiele podmiotów zniknie z rynku. Okazuje się, że miał rację. Tyle że wcześniej – jeszcze gdy trwały prace nad nowymi przepisami – wskazywał te konsekwencje jako minus regulacji. Teraz uważa, że to jej atut.

10 czerwca minęły trzy miesiące od wprowadzenia restrykcyjnych przepisów limitujących ceny pożyczek konsumenckich.

– W wyniku regulacji od tamtego czasu działalność zawiesiło lub nie spełniło wymogów ustawowych 21 firm pożyczkowych – wskazuje Związek Firm Pożyczkowych, powołując się na branżowy Rejestr Firm Pożyczkowych.

I tak jak liczba 21 upadłych podmiotów może nie robić wrażenia, tak powinno je robić wskazanie, że stanowią one 17 proc. wszystkich ogólnopolskich firm monitorowanych w rejestrze.

Najprawdopodobniej jednak większości nie dobiło wcale to, że nie mogły pobierać już tak wysokich opłat od konsumentów jak wcześniej, lecz formalne wymogi związane z prowadzeniem biznesu. Nowo dodany art. 59a ustawy o kredycie konsumenckim (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1497 ze zm.) wskazuje bowiem, że instytucja pożyczkowa może prowadzić działalność wyłącznie w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością albo spółki akcyjnej. Dodatkowo określono, że minimalny kapitał zakładowy takiego podmiotu musi wynosić co najmniej 200 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że te środki nie mogą podchodzić z kredytu, pożyczki, emisji obligacji ani źródeł nieudokumentowanych – okazuje się, że ustawodawca rzeczywiście postawił rygorystyczne wymogi przed przedsiębiorcami chcącymi pożyczać pieniądze konsumentom. „W okresie od marca do czerwca 2016 roku 13 marek firm pożyczkowych zawiesiło lub zakończyło działalność, 4 nie obniżyło cen pożyczek do obowiązujących limitów, a kolejne 4 nie spełniają innych wymogów przewidzianych prawem” – czytamy w opracowaniu ZFP.

Skala biznesu, który zakończył funkcjonowanie, może być jeszcze większa. W prywatnym Rejestrze Firm Pożyczkowych nie były ani nie są umieszczone wszystkie podmioty. Te najmniejsze, często działające na lokalnym rynku, niekiedy nawet bez zarejestrowanej działalności, nie znajdują się w nim. A bardzo prawdopodobne, że w obliczu walki wytoczonej lichwie przez parlamentarzystów część osób żyjących z pożyczania pieniędzy zaprzestała tej działalności.

Przedstawiciele instytucji pożyczkowych twierdzą dziś, że dobrze się stało, iż nowa regulacja oddzieliła ziarno od plew.

– Po regulacji rynek dojrzał i wyraźnie widać, że grupa przedsiębiorców, która na nim pozostała, poważnie potraktowała nowe wymogi. Pożyczki pozabankowe są obecnie o wiele bezpieczniejsze, a ich wszystkie koszty mocno ograniczone – argumentuje prezes ZFP Jarosław Ryba. Dodaje przy tym, że intencja regulatora, by z rynku wypadły najsłabsze firmy, została osiągnięta.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.