Całymi latami to na kredytach walutowych opierał się rozwój rynku mieszkaniowego w Polsce. Teraz musimy radzić sobie z problemem wzrostu zadłużenia w związku z nagłym umocnieniem franka szwajcarskiego.
Gdy na początku ubiegłej dekady ktoś chciał wziąć kredyt mieszkaniowy w złotych, musiał za to słono zapłacić. Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, na początku 2002 r. (wcześniejszych danych nie ma, a kilka lat wcześniej stopy procentowe w Polsce były na znacznie wyższym poziomie) oprocentowanie złotowych kredytów mieszkaniowych wynosiło 10–11 proc. w skali roku. Każde pożyczone 100 tys. w 20-letnim kredycie przekładało się na ponad tysiąc złotych miesięcznej raty. Szukano różnych sposobów na rozruszanie rynku hipotecznego.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)