Ministerstwo Sprawiedliwości rozważa uruchomienie domów przejściowych dla byłych więźniów. Zdaniem ekspertów takie rozwiązanie pozwoli ograniczyć recydywę.
Plany resortu zdradził wiceminister Marcin Warchoł w odpowiedzi na jedną z poselskich interpelacji. Przyznał, że MS prowadzi prace koncepcyjne nad zmianą systemu readaptacji społecznej byłych więźniów tak, by m.in. każdy z nich otrzymywał ewentualną pomoc dostosowaną do konkretnych potrzeb. Nie jest tajemnicą, że część osób opuszczających więzienia nie ma dokąd pójść. Dlatego resort rozważa uruchomienie dla nich specjalnych hosteli, w których mogliby realizować indywidualne plany readaptacyjne, sporządzone jeszcze w trakcie pobytu w zakładach karnych.
Jak wskazuje mjr Bartłomiej Turbiarz z Centralnego Zarządu Służby Więziennej, dziś również istnieje możliwość ułożenia tzw. planu wolnościowego dla skazanego, ale warunkiem jest jego zgoda na objęcie go poza murami nadzorem kuratora. – Jeśli osadzony zgłasza wychowawcy lub gdy sami zdiagnozujemy, że nie ma gdzie zamieszkać, podajemy mu adresy instytucji, do których może napisać pismo, pomagamy w załatwieniu ewentualnych formalności itp. A nawet jeżeli ktoś zwalniany z zakładu karnego deklaruje jakieś miejsce pobytu, i tak informujemy go o najbliższych noclegowniach i instytucjach pomagających osobom wychodzącym z więzień – mówi mjr Turbiarz.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.