Organizacje pozarządowe i media alarmują o nierzadkich przypadkach niehumanitarnej eksploatacji koni wożących turystów na Morskie Oko. Kolejny incydent miał miejsce pod koniec 2017 r.: koń, który ciągnął po śniegu wóz wyładowany turystami, przewrócił się, jednak furman nie przerwał kursu i nie zgłosił wypadku w Tatrzańskim Parku Narodowym. Kiedy koń wstał, mężczyzna i turyści kontynuowali jazdę.
Odpowiedzialność za los zwierzęcia spoczywa nie tylko na jego właścicielu czy furmanie, który kieruje powozem. Ciężar zaprzęgu to pasażerowie wożeni na Morskie Oko – ich również obciąża wina za nieudzielenie pomocy cierpiącemu koniowi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.