Dziennik Gazeta Prawana logo

Czego adwokatom czytać nie wolno

Radosław Baszuk
Radosław BaszukMedia
16 grudnia 2016

Adw. Radosław Baszuk: Prezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury adw. Jacek Ziobrowski poinformował mnie, że polecił usunięcie jednego z orzeczeń z internetowej bazy WSDA na prośby dziekanów, „bowiem utrudnia im jego treść walkę z niedozwoloną reklamą”. Adwokatura nie jest sektą, ani – z całym szacunkiem – lożą masońską. Dlatego prezesa sądu dyscyplinarnego oraz dziekanów rad adwokackich zachęcam do udziału w debacie nad zakresem dopuszczalnej reklamy oraz samym orzeczeniem. W dyskusji nad tym, co adwokatom czytać wolno, a czego nie, udziału nie wezmę.

W jednym z ostatnich wydanych w kadencji 2013-2016 orzeczeń, Wyższy Sad Dyscyplinarny Adwokatury opowiedział się za przyjęciem odpowiedzialności dyscyplinarnej nie w każdym wypadku korzystania z reklamy przez adwokata, ale tylko wówczas, gdy będzie ono sprzeczne z obowiązującym w tym zakresie prawem publicznym, z ciążącymi na adwokacie obowiązkami zawodowymi oraz z zasadami etyki i godnością zawodu. Dekodowany na potrzeby konkretnego rozstrzygnięcia zakaz reklamy musi być przy tym proporcjonalny i uzasadniony nadrzędnym interesem publicznym oraz pozbawiony charakteru dyskryminacyjnego (orzeczenie z 22 października 2016r., sygn. WSD 120/15).

Pozostało 94% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Prawnik.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.