W resorcie sprawiedliwości powstał zespół, który pracuje nad koncepcją wprowadzenia do porządku prawnego sądów pokoju. Przychylnym okiem patrzy na to prezydent.
O tym, że instytucja sędziego pokoju bardzo pomogłaby przeciążonym pracą polskim sądom, przekonani są zarówno rządzący, jak i środowisko sędziowskie, które o potrzebie powołania jej mówi od lat. Jest szansa, że niedługo ten postulat nabierze realnych, ustawowych kształtów. Zanim się to jednak stanie, przed nami z pewnością burzliwa dyskusja nad konkretnymi rozwiązaniami. Potencjalną kością niezgody może być np. sposób powoływania takich sędziów.
Koncepcja się wykuwa
Prace nad koncepcją zmian ruszyły w resorcie sprawiedliwości, choć są na bardzo początkowym etapie. Minister sprawiedliwości powołał w tym celu zespół, który ma za zadanie „dokonać analizy i oceny możliwości oraz zakresu poszerzenia udziału czynnika społecznego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości w ujęciu ustrojowym oraz proceduralnym, w tym polegającego na przekazaniu rozpoznawania określonych kategorii spraw tzw. sędziom pokoju (…)”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.