Straszenie przedsiębiorców zawiadomieniem o naruszeniu przez nich przepisów, jeśli nie zapłacą określonej sumy lub czegoś nie kupią, powinno być uznane za przestępstwo – uważa Ministerstwo Cyfryzacji.
Mechanizm szantażu jest zazwyczaj taki sam – zauważyliśmy nieprawidłowości w działaniu firmy, możemy powiadomić określony urząd, ale jeśli kupisz od nas wzorcowe dokumenty, system informatyczny czy szkolenie, unikniesz kary. Ostatnio najpopularniejsza jest metoda „na RODO”, bo to właśnie przepisy unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych 2016/679 budzą w tej chwili największy strach przedsiębiorców. Przed takimi próbami szantażu ostrzegają generalny inspektor ochrony danych osobowych i organizacje skupiające przedsiębiorców.
– Trudno się dziwić, że przedsiębiorcy ulegają tym groźbom, zwłaszcza jeśli nie są w stanie sami przeanalizować tak skomplikowanych przepisów jak RODO, a grozi im się olbrzymimi karami finansowymi. A nawet, gdyby chcieli gdzieś to zgłosić, to okazuje się, że polskie przepisy karne nie penalizują grożenia komuś wszczęciem postępowania administracyjnego – mówi Katarzyna Włodarczyk-Niemyjska, dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.