Mianzi i guanxi, czyli jak przetrwać w Chinach

Maciej Bobrowicz
Maciej Bobrowicz, radca prawny, mediator gospodarczy i sądowy, prezes KRRP w latach 2007–2013.Media / Materialy prasowe
16 maja 2014

Chiny stają się coraz ważniejszym partnerem handlowym, coraz więcej polskich firm szuka tam partnerów nie wiedząc, że bez poznania historii Chin skazani są na porażkę. A doradcami przedsiębiorców jesteśmy my, prawnicy - pisze radca prawny Maciej Bobrowicz.

Kiedy staniesz w centrum Szanghaju, zobaczysz rzekę Huangpo oddzielającą Bund – starą kolonialną cześć miasta od szklanych wieżowców Pudongu – reprezentacyjnej części nowej stolicy finansowej świata. To, czego nie zobaczysz z tego miejsca, to najstarsza historia miasta: świątynie i ogrody. Ale właśnie to historia a właściwie filozofia ma kluczowe znaczenie w Chinach.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.