Ministerstwo Infrastruktury zamierza w końcu wyjaśnić w przepisach, którędy powinny się poruszać segwaye i hulajnogi z e-napędem.
– Mamy dziś wolnoamerykankę. Potrzebna jest jak najszybsza nowelizacja – nie ma wątpliwości prof. Ryszard Stefański, specjalista od prawa ruchu drogowego. Obowiązujący kodeks drogowy nie definiuje bowiem pojazdów o napędzie elektrycznym. W ogóle nie sposób ich podciągnąć pod ustawowy katalog. Dlatego mimo że elektryczne hulajnogi potrafią przemykać nawet z prędkością 30 km/h, to formalnie mają to prawo robić tylko po chodnikach.
Bezradni policjanci
– W obecnym stanie prawnym osoby, które nimi kierują, są traktowane jak piesi. Nie mogą więc poruszać się ani po jezdni, ani po ścieżce rowerowej. Mają za to prawo przejeżdżać przez przejścia dla pieszych, czego rowerzystom robić nie wolno. Za korzystanie z dróg czy ścieżek dla rowerów policjanci w patrolu teoretycznie mogą dać pouczenie lub wystawić mandat – wyjaśnia nadkomisarz Maciej Święcichowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. I dodaje, że wobec niedostatecznych przepisów jedyne, co mogą robić policjanci, to apelować o rozwagę i wzajemny szacunek na chodniku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.