Uber chce walczyć przed trybunałem luksemburskim

21 lipca 2015

Trybunał Sprawiedliwości UE może rozstrzygnąć, czy Uber świadczy usługi informacyjne, czy też jest firmą przewozową, która powinna przestrzegać tych samych przepisów krajowych, co wszystkie korporacje taksówkarskie w państwach Unii Europejskiej.

Kalifornijska firma, która stworzyła popularną aplikację łączącą pasażerów z kierowcami bez licencji i umożliwiającą zamawianie przejazdów, ogłosiła w tym tygodniu, że sąd w Barcelonie zgodził się wystąpić do TSUE z pytaniem prejudycyjalnym na kanwie jej sporu z hiszpańskim związkiem zawodowym taksówkarzy. Protesty profesjonalnych kierowców zmusiły w końcu Uber do zawieszenia swojej działalności w Hiszpanii. Firma z San Francisco oczekuje jednak, że trybunał w Luksemburgu uzna, że przepisy krajowe szczegółowo określające warunki działalności korporacji taksówkowych w poszczególnych krajach europejskich nie mają zastosowania w przypadku podmiotu świadczącego usługi drogą elektroniczną.

Uber liczy na to, że przekazanie sprawy na poziom unijny wzmocni jego pozycję w potyczkach z lokalnymi przedsiębiorstwami przewozowymi oraz ograniczy zapędy regulacyjne władz państw europejskich. Od wielu miesięcy Uber toczy bowiem batalie sądowe w kilku krajach UE, kwestionując obowiązujące przepisy lub nowo wprowadzane ograniczenia dotyczące jego działalności.

W grudniu ubiegłego roku holenderski sąd całkowicie zakazał przedsiębiorstwu technologicznemu świadczenia swoich usług na terenie Holandii. W marcu b.r. jego śladem poszedł sąd we Frankfurcie w odniesieniu do Niemiec, ustanawiając wysokie kary grzywny za naruszenie przepisów transportowych wymagających od zamawianych kierowców posiadania licencji. Podobne rozstrzygnięcia sądowe zapadły we Francji i we Włoszech, gdzie wyraźnie uznano, że aplikacja na smartfona stwarza nieuczciwą konkurencję.

Największe starcie Ubera z lokalnymi władzami wspieranymi przez korporacje taksówkarskie miało miejsce we Francji, gdzie pod koniec czerwca doszło do agresywnych protestów przeciwko usługom firmy z San Francisco. W reakcji na nieskuteczność państwa w egzekwowaniu zakazu działalności Ubera sfrustrowani taksówkarze blokowali drogi, palili opony i atakowali kierowców, których uważali za pracujących dla Ubera. Zamieszki zakończyły się aresztowaniem dwóch przedstawicieli kalifornijskiej firmy oraz postawieniem im zarzutów prowadzenia nielegalnej działalności przewozowej oraz zatajenia ważnych dokumentów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Prawnik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.