Prof. Ewa Łętowska: Ułaskawienie Mariusza Kamińskiego to próba uznania bramki ze spalonego. A my jako prawnicy toczymy pracowite spory o niuansach reguł gry w piłkę nożną.
Każdy prezydent korzysta z prawa łaski i każdy bywa troszkę bardziej przychylny „dla swoich”. Tak bywa i tu nie ma o co kruszyć kopii. Prawdziwym problemem jest to, że historycznie pierwszy raz prezydent (egzekutywa) wszedł w rolę judykatywy. Nie przez fakt ułaskawienia. Z innej przyczyny. Prezydent ułaskawił, wychodząc ze swej roli wyznaczonej mu przez konstytucję, ponieważ umorzył niezakończone, toczące się postępowanie sądowe. Dotychczas ułaskawiano w sprawach zakończonych wyrokiem i w nich „umorzenie postępowania” dotyczyło postępowania posądowego, ułaskawieniowego, wykonawczego. Teraz inaczej: umorzono toczące się postępowanie sądowe. Tak sobie nieprzystojnie myślę, że może u źródeł naszego potężnego kryzysu konstytucyjnego leży zwykła pomyłka; może nie pomyślano i sięgnięto po tradycyjny (a tu niewłaściwy) wzorek formularza?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)