Sądowy finał naciągacza z serwisu De Lege Artis

Prawo
Sądowy finał naciągacza z serwisu De Lege ArtisShutterStock
1 grudnia 2015

Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi H, twórcy głośnego serwisu De Lege Artis, którego użytkownicy byli masowo straszeni pozwami o zapłatę. Jest oskarżony o oszustwa i próby oszustw na szkodę 1234 osób.

Mężczyzna od lat żył z zakładania serwisów typu Pobieraczek, którego użytkownicy nie mieli świadomości, że rejestracja wiąże się z płatnościami. Skierowany właśnie akt oskarżenia dotyczy przede wszystkim działalności serwisu De Lege Artis. Zrobiło się o nim głośno w połowie 2014 r., po tym gdy osoby prowadzące indywidualną działalność gospodarczą zaczęli masowo otrzymywać wezwania do zapłaty za przystąpienie do „ekskluzywnego internetowego serwisu prawno-edukacyjnego”. W jaki sposób stali się jego użytkownikami?

Przypadkiem. Na adres e-mail dostali link, a gdy kliknęli na niego, zostali odesłani do regulaminu. Ten nieprzypadkowo zaczynał się od zastrzeżeń dotyczących cookies. Przyzwyczajeni do takich ostrzeżeń, nie czytali ich, tylko automatycznie kliknęli na przycisk „Przeczytałem i akceptuję regulamin”. Tymczasem poniżej widniała informacja o zawarciu odpłatnej umowy. Kliknięcie na przycisk zdaniem właściciela serwisu oznaczało przyjęcie oferty i zaakceptowanie umowy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.