Autopromocja

W umowie należy określić, czy chodzi o zaliczkę, czy o zadatek

Andrzej Tropaczyński, radca prawny, prowadzi kancelarię prawną w Warszawie
Andrzej Tropaczyński, radca prawny, prowadzi kancelarię prawną w WarszawieDGP
4 stycznia 2012

Dwaj przedsiębiorcy ustalili, że przy zawarciu umowy jednemu z nich będzie przekazana pewna kwota pieniędzy. Jednak w umowie nie określili, czy chodzi o zaliczkę, czy zadatek. Czy stanowi to potencjalne zagrożenie dla któregoś z przedsiębiorców?

Tego typu sytuacja może być groźna, o ile strony odmiennie rozumieją charakter przekazanej kwoty pieniężnej. W takim wypadku może dojść między nimi do sporu, zwłaszcza w przypadku, gdy jedna ze stron nie wykona umowy. Jest tak dlatego, że konsekwencje wręczenia zadatku przedstawiają się odmiennie od konsekwencji przekazania zaliczki. Bardzo zatem istotne, aby oba pojęcia odpowiednio rozumieć i rozróżniać.

W przypadku wręczenia przy zawarciu umowy zadatku (co ważne, musi właśnie dojść do wręczenia, nie wystarczy zapis w umowie), w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej. Inaczej będzie jedynie, gdy niewykonanie umowy będzie wynikało z okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności lub za które odpowiedzialność ponoszą obie strony. Strony mogą oczywiście w umowie określić inne skutki wręczenia zadatku (w bardzo rzadkich wypadkach inne skutki mogą również wynikać z ustalonego zwyczaju).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.