Reforma wymiaru sprawiedliwości według PiS. Mgłosiek: Nie osiągnięto żadnego z celów

Nie da się zabiegami kosmetycznymi spowodować przyspieszenia pracy sądów w rozpoznawaniu spraw, gdy w biegu jest ich każdego roku ok. 16 mln
prawo2ShutterStock
10 marca 2019

Reforma wymiaru sprawiedliwości, szczególnie sądowego, stała się priorytetem dla dobrej zmiany. Obiecywano system szybszy, efektywniejszy oraz sprawiedliwszy. Po ponad trzech latach wzmożenia Kowalski ma prawo powiedzieć: sprawdzam. Czy zamieszanie wokół sądów przyniosło zapowiadany przez inicjatorów efekt? Każdy, kto stał się ostatnio uczestnikiem postępowania sądowego, wie, że żadnego z celów nie osiągnięto.

Wchodząc na salę rozpraw, Kowalski może co najwyżej dostrzec plastikowe tabliczki z nazwiskiem sędziego, który to sędzia, zainspirowany ministerialnym okólnikiem, pyta go, czy wolałby stać czy siedzieć podczas odbierania zeznań. Myślę, że Kowalski zrezygnowałby z wizualnych doznań związanych z wpatrywaniem się w rzeczone tabliczki oraz zgodziłby się zeznawać stojąc, byle tylko uzyskać rozstrzygnięcie w możliwie krótkim terminie.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.