Polityk każdy kontrargument przeciwnika nazywa politycznym. Gorzej, gdy takiego skrótu myślowego używają osoby, które działają w delikatnym obszarze wymiaru sprawiedliwości.
Wywiad z sędzią Piotrem Schabem, rzecznikiem dyscyplinarnym sędziów sądów powszechnych, który ukazał się w zeszłotygodniowym „Prawniku” (DGP nr 55/2019), czytałem z ogromnym zainteresowaniem, by nie rzec z ekscytacją. Wbrew sugestii zawartej w tytule niniejszego artykułu nie jest moim zamiarem wygłaszanie filipiki przeciwko tezom zawartym w wypowiedziach rzecznika dyscyplinarnego, choć większości nie podzielam. Żaden ze mnie bowiem Demostenes, a i sędzia Piotr Schab na Filipa II Macedońskiego raczej nie wygląda. Chciałem się w tym miejscu pokusić raczej o namiastkę polemiki przeciwko, rzekłbym, duchowi tej wypowiedzi.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.