Autopromocja

Przełomowy wyrok w sprawie informacji publicznej. Za pracę przy anonimizacji danych należy się zapłata

9 września 2016

Sąd administracyjny oddalił dotyczącą kosztów skargę występującego o udzielenie informacji publicznej i wskazał, że wydatki związane ze zleconym jej przygotowaniem i sporządzeniem były kosztami dodatkowymi. Dlatego zasadnie zażądano ich pokrycia - uznał sąd. Kwestia kosztów za samo udostępnienie informacji to jeden z zapalnych punktów między obywatelami i urzędnikami.

Od niemal 15 lat o informację publiczną może wystąpić każdy, a dostęp do niej jest dla obywateli czy np. organizacji pozarządowych bezpłatny. Nie znaczy to jednak, że udostępnienie danych nic nie kosztuje. Trzeba je odnaleźć, zebrać, często zanonimizować lub przerobić na plik internetowy i przekazać zainteresowanym. Takie koszty zazwyczaj ponosi urząd, do którego występuje zainteresowany, czyli w praktyce płacą za to podatnicy.

Nie ma z tym problemów dopóty, dopóki wystąpień nie jest dużo, a zamówione dokumenty nie są obszerne. Tak było przez pierwsze kilka lat obowiązywania przepisów. Jednak świadomych obywatelskiego prawa jest dzisiaj znacznie więcej, a informacja publiczna stanowi oręż w walce z przedstawicielami władzy, sąsiadami czy nawet przemysłowymi potentatami. Zdarzają się więc wystąpienia, które wymagają olbrzymiego nakładu pracy, mogącego wręcz zdestabilizować zasadnicze działania jakiegoś wydziału lub nawet całej instytucji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.