Jeziora poddawane są dzikiej prywatyzacji, a państwo i samorządy bezczynnie przyglądają się temu procesowi – alarmuje NIK.
Kontrolerzy NIK obejrzeli 18 jezior i skontrolowali administrujące nimi zarządy gospodarki wodnej, a także samorządy. Te pierwsze zostały ocenione całkowicie negatywie. Nieco lepiej lokalne władze, choć i im NIK wytknęła liczne nieprawidłowości. – Urzędnicy nie pilnują przestrzegania zakazu grodzenia, nie reagują na przypadki bezprawnego wykorzystywania gruntów należących do Skarbu Państwa i lekceważą skargi obywateli – wylicza główne grzechy rzecznik NIK Paweł Biedziak. Tylko na ośmiu skontrolowanych jeziorach NIK-owcy znaleźli 125 przeszkód uniemożliwiających dostęp do linii brzegu i plaż. 90 proc. osób, które budują się nad jeziorem, nie przestrzega prawa gwarantującego przynajmniej 1,5-metrowy pas linii brzegowej wolny od zabudowy, ogrodzenia etc.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
