Autopromocja

Legislacyjna niedoróbka w ustawie o Sądzie Najwyższym

Sąd Najwyższy
Oczywiście, można sobie wyobrazić, że po pewnym czasie rządzący sami by się zorientowali, że występuje tu swego rodzaju niedoróbka legislacyjna, i przeprowadziliby szybko nowelizację rozstrzygającą tę kwestię na korzyść nowej IKNiSP. ShutterStock
28 listopada 2018

Z ustawy o SN nie wynika wprost, do której z izb mają trafiać niektóre odwołania od decyzji Krajowej Rady Sądownictwa. A chodzi m.in. o sędziowskie awanse.

Problem dotyczy odwołań od tych spraw, które nie mają charakteru dyscyplinarnego, a są rozstrzygane przez Krajową Radę Sądownictwa w formie uchwały. Do tej kategorii należą decyzje m.in. o tym, kto zostanie przedstawiony prezydentowi do powołania na urząd sędziego, czy też o tym, kto z tego zawodu odejdzie, czyli zostanie przeniesiony w stan spoczynku.

– Wygląda na to, że ustawodawca przeoczył tę kategorię spraw i nie rozstrzygnął w sposób niebudzący wątpliwości, która z izb SN powinna je rozpatrywać. A są to sprawy niezwykle ważne, dotykają bowiem kwestii sędziowskiej niezawisłości – zauważa prof. Sławomir Patyra, konstytucjonalista z UMCS.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.