Podopieczni ośrodków pomocy społecznej grożą, bywają agresywni. Przykład to ostatnie tragiczne podpalenie placówki w Makowie. Efekt? Śmierć dwóch urzędniczek. Czy pracownikom socjalnym można pomóc?
Są zwykłymi urzędnikami. Na nich wylewają podopieczni ośrodków pomocy wszystkie żale. Rodzice robią raban w domu dziecka, do którego w ramach interwencji zabrano ich pociechę. Pracownik socjalny nie jest wpuszczany do domu, w którym ma przeprowadzić wywiad. Podobnie z kuratorem. Często odmowa współpracy jest związana z agresją podopiecznych. A szkolenia dla pracowników wszystkiego nie załatwią.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)