Niewinne instytucje – kary umownej, pactum de non petendo, warunku – ujawniają dziś swoje nieoczekiwane możliwości - pisze prof. Ewa Łętowska.
W Kabarecie Starszych Panów, bardzo dawno temu, świetny aktor Edward Dziewoński wcielał się w postać rzutkiego (na tamte czasy, rzecz jasna) biznesmena i opisywał, jak elegancko i bezpiecznie dać łapówkę. Otóż należało kupić ceramiczną sarenkę i w każdej z jej nóżek umieścić zwinięty w rulonik banknot o stosownym nominale. Następnie pięknie zapakowany prezent wręczyć osobie, o której względy zabiegamy. Niektórzy wybierali w tym celu książki. Wtedy banknoty rozpościerano płasko, za to mieściło się ich więcej. Książki były więc wskazane przy poważniejszych transakcjach. Innym eleganckim sposobem była gra w karty. Tu zaletą była niejednoznaczność sytuacji – sowite przegrane można wszak zawsze było (gdyby natrafiono na niezrozumienie intencji) ulegitymizować powołaniem się na pecha i zły los.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)