Prawnik na twitterze musi pamiętać o profesjonalizmie

4 września 2015

Media społecznościowe zakorzeniły się już w świadomości polskich prawników, jednak nadal przez większość z nich traktowane są jako rozrywka, ewentualnie nośnik internetowej wizytówki. To błąd. Prawnicy jutra wiedzą, że to nowa metoda komunikacji z klientami, sposób docierania do współpracowników i miejsce budowania swojej marki zawodowej – eksperta w praktykowanych dziedzinach prawa. Google kocha social media.

2295581-i02-2015-172-07000050a.jpg
Grzegorz Furgał, autor strony www.gfpr.pl

Czy jednak warto być obecnym na Twitterze? Dla niewtajemniczonych – chodzi o serwis, którego zawartość tworzą sami użytkownicy, umieszczając krótkie wiadomości tekstowe. Ich twitty, czyli ćwierknięcia, czytają ludzie, którzy ich „śledzą” (może wśród nich być minister, premier czy nawet głowa państwa). Nie ma innej platformy, która w prosty sposób pozwala dotrzeć do tak wpływowych liderów opinii, jakimi są politycy czy dziennikarze.

Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.