Autopromocja

Przepisy o referendach ograniczają prawo do sądu

sąd
Zdaniem RPO uniemożliwienie wznowienia postępowania na gruncie regulowanej materii budził zastrzeżenia natury konstytucyjnejShutterStock
24 kwietnia 2017

 Brak możliwości wznowienia postępowania sądowego dotyczącego podawania nieprawidłowych informacji podczas kampanii referendalnych godzi w ustawę zasadniczą. Do takiego wniosku doszedł Trybunał Konstytucyjny. Rozpoznawał on wniosek rzecznika praw obywatelskich, który domagał się skontrolowania ustaw o referendach: ogólnokrajowym oraz lokalnym.

Przepisy tych aktów zakładają, że jeśli plakaty, ulotki czy hasła rozpowszechniane w kampanii zawierają nieprawdziwe informacje, każdy zainteresowany podmiot może wystąpić do sądu okręgowego z wnioskiem o ich skontrolowanie.

W takim przypadku sąd ma 24 godziny na zweryfikowanie faktów i wydanie postanowienia, od którego przysługuje zażalenie do sądu apelacyjnego (ten też ma na reakcję tylko 24 godziny). Szkopuł w tym, że na orzeczenie zapadłe w II instancji nie przysługuje już środek zaskarżenia i podlega ono natychmiastowemu wykonaniu. Zdaniem RPO uniemożliwienie wznowienia postępowania na gruncie regulowanej materii budził zastrzeżenia natury konstytucyjnej.

Z tym poglądem zgodził się również TK. W jego ocenie wyłączenie możliwości wzruszenia orzeczenia narusza konstytucyjne prawo do rozpatrzenia sprawy w sprawiedliwym postępowaniu. Zwłaszcza że uproszczony tryb i tempo spraw prowadzonych w toku kampanii potęgują ryzyko wydania orzeczenia niezgodnego z prawem lub prawdą materialną. 

ORZECZNICTWO

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 20 kwietnia 2017 r., sygn. akt K 10/15.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.