Skoro konstytucja nie mówi o tym, że można ułaskawić wyłącznie skazanego, to znaczy, że akt ten może być wydany na rzecz osoby niewinnej – uznał Trybunał Konstytucyjny.
Wyrok ogłoszony wczoraj przy alei Szucha nikogo nie zaskoczył. Choć problem był abstrakcyjny, dla nikogo nie było tajemnicą, że chodzi o sprawę indywidualną, czyli nieprawomocne skazanie i późniejsze ułaskawienie byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego i obecnego ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego (i kilku innych osób z ówczesnego kierownictwa CBA).
Prezydencka wszechwładza
W największym skrócie: trybunał w pięcioosobowym składzie, przy jednym zdaniu odrębnym zgłoszonym przez sędziego Leona Kieresa, uznał, że głowa państwa może zastosować prawo łaski w zasadzie, kiedy chce. Świadczyć o tym ma treść art. 139 konstytucji. Stanowi on, że „Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu”. Sędzia sprawozdawca Grzegorz Jędrejek wyjaśniał, że już wykładnia gramatyczna udziela jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy można ułaskawić osobę niewinną. I odpowiedź ta jest twierdząca.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.