Autopromocja

Powołanie sędziów SN przez prezydenta przenosi spór do sądu. Tam przewagę mają „starzy” sędziowie

Powołanie sędziów SN przez prezydenta przenosi spór do sądu. Tam przewagę mają „starzy” sędziowie
Do wyboru I prezesa Sądu Najwyższego wystarczy 80 sędziówDziennik Gazeta Prawna
11 października 2018

Prezydent Andrzej Duda powołał wczoraj sędziów na wakaty w izbach Cywilnej i Karnej Sądu Najwyższego i wręczył nominacje 19 sędziom mającym orzekać w nowej Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Prawnicy twierdzą, że odbyło się to z pogwałceniem postanowienia NSA o wstrzymaniu procedury. Prezydent argumentuje, że wszystko jest w porządku, bo powołania sędziów to jego konstytucyjna prerogatywa. Nominacjami Andrzej Duda uruchomił proces, który powinien zakończyć się szybkim wyłonieniem kandydatów na nowego pierwszego prezesa SN. Tak przynajmniej wynika z ustawy o SN.

Do wczoraj w SN czynnych zawodowo było 60, wliczając w to niedawno powołanych sędziów orzekających w Izbie Dyscyplinarnej oraz Małgorzatę Gersdorf, której kadencja jako I prezesa SN zgodnie z konstytucją kończy się dopiero w 2020 r. W środę prezydent powołał kolejnych 27 sędziów (19 do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, siedmiu do Izby Cywilnej oraz jednego do Izby Karnej).

Czy będzie nowy prezes

W SN obsadzonych jest zatem obecnie 87 ze 120 stanowisk sędziowskich. Ustawa stanowi, że aby uruchomić procedurę kończącą się wyborem I prezesa SN, wystarczy obsadzić 80 miejsc. – Sam akt powołania jednak nie wystarczy. Osoby te muszą jeszcze złożyć oświadczenie o objęciu urzędu. Do tej pory zrobiło to jedynie 10 spośród wczoraj powołanych – informuje Dariusz Zawistowski, prezes SN kierujący Izbą Cywilną. Kwestią czasu jest, kiedy pozostali takie oświadczenia złożą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.