Mimo sporych braków kadrowych kierownictwo prokuratury nie chce w szeregach śledczych profesjonalnych prawników z doświadczeniem pracy w sądach.
W trakcie prac nad ostatnią nowelizacją ustawy o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1452) posłowie Prawa i Sprawiedliwości zgłosili poprawkę, która miała uchylić drzwi do zawodu prokuratora osobom z nietypową ścieżką kariery prawniczej. Innymi słowy – tym, co nie zdawali egzaminu prokuratorskiego lub sędziowskiego ani nie przeszli stażu asesorskiego. Zgodnie z przeforsowaną przez PiS propozycją prawo ubiegania się o stanowisko asesora prokuratury uzyskały osoby, które zdały egzamin adwokacki albo radcowski, a do tego przez co najmniej trzy lata wykonywały obowiązki związane z tworzeniem lub stosowaniem prawa w urzędach obsługujących organy państwowe bądź mają na koncie obroniony doktorat z nauk prawnych (art. 174 par. 1a pkt 1 prawa o prokuraturze). W założeniu zmiana miała przyczynić się do rozszerzenia bazy personalnej, z której mogli być rekrutowani przyszli śledczy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.