Pani Grażyna przeprowadziła się do córki, a swoje mieszkanie wynajęła. Najemca wprawdzie płaci regularnie czynsz, ale wchodzi w konflikty z mieszkańcami kamienicy. Skarżą się, że zachowuje się za głośno, a na zwrócone uwagi reaguje obelgami. Interweniowała nawet policja. Sąsiedzi grożą pani Grażynie, że może nawet zostać pozbawiona prawa do mieszkania. – Czy rzeczywiście odpowiadam za zachowanie lokatora, skoro nie mieszkam razem z nim – zastanawia się czytelniczka.
Pani Grażyna nie może całkowicie uwolnić się od odpowiedzialności za naganne zachowanie swojego lokatora i tłumaczyć, że nie ma na nie wpływu, skoro mieszka gdzie indziej. Przede wszystkim powinna porozmawiać z najemcą o skargach, jakie składają na niego sąsiedzi, i zagrozić, że zakłócanie przez niego spokoju spowoduje rozwiązanie umowy najmu, mimo że czynsz płaci w terminie. Skargi prawdopodobnie są uzasadnione, skoro interweniowała wezwana przez sąsiadów policja. Wypowiadając lokatorowi umowę najmu, pani Grażyna będzie mogła się powołać na interwencje policji, ponieważ stanowią dowód, że zachowywał się w sposób uciążliwy dla otoczenia.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.