Autopromocja

Słowik: Jak zwolniłem z pracy pół miliona Polaków

Patryk Słowik
Patryk SłowikDGP
27 września 2016

Jestem szują. Przyznaję się bez bicia. Większość moich znajomych już to wie. Część czytelników zapewne również mogła wyciągnąć taki wniosek po lekturze któregoś z moich tekstów. Ale dopiero ostatnio zrozumiałem, jak bardzo jestem okropny. Wystarczy chwila, by się o tym przekonać.


Otóż w Dzienniku Gazecie Prawnej pracuję już od dwóch lat. Przez ten czas napisałem niemal tysiąc artykułów. W nich zaś zwolniłem z pracy blisko milion Polaków. Tak, dobrze Państwo przeczytali: zwolniłem niemal milion obywateli. Można by rzec, że jestem największym kadrowym Rzeczpospolitej. Można by, gdyby tylko była to prawda.

Na łamach DGP opisujemy prace legislacyjne na każdym etapie ich trwania. Szczególnie interesujący jest etap konsultacji projektów ustaw i rozporządzeń z przedsiębiorcami. Wówczas bowiem do tworzących prawo kierowane są uwagi, które mają ich skłonić do naniesienia poprawek jeszcze przed nadaniem ostatecznego kształtu danemu dokumentowi. Sęk w tym, że gdy posłuchamy narracji przedstawicieli biznesu, wzbudza ona obawy. Ale gdy sprawdzimy, ile z przewidywanych przez organizacje przedsiębiorców efektów uchwalenia złych przepisów rzeczywiście się ziszcza – na ogół możemy się pośmiać.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.