Organy nadzoru nie mogą rządzić gminą

Michał Kulesza, profesor z Uniwersytetu Warszawskiego, partner w Kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka
Michał Kulesza, profesor z Uniwersytetu Warszawskiego, partner w Kancelarii Domański, Zakrzewski, PalinkaDGP
23 grudnia 2009

W orzecznictwie regionalnych izb obrachunkowych oraz sądów administracyjnych obserwujemy głębokie pęknięcie dotyczące zakresu działania jednostek samorządu terytorialnego, zwłaszcza zaś gmin.

Problem dotyczy rozumienia art. 7 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym w związku z art. 6 tej ustawy, szerzej zaś – statusu gminy i innych jednostek samorządu terytorialnego w prawie publicznym. Zarówno intencje ustawodawcy, jak i brzmienie tekstu prawnego nie budzą wątpliwości. Zakres działania gminy oparty został na klauzuli generalnej – do zadań własnych gminy należy zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty, zaś o ile w konkretnym przypadku nie ma jasności co do prawa, rozstrzyganie w tych sprawach należy do gminy. Inaczej natomiast – co warto tu podkreślić – sformułowano zakres działania powiatu, jeszcze inaczej – samorządu województwa. Nie ma więc żadnego ustawowego „katalogu” zadań własnych gminy, nie ma też katalogu usług użyteczności publicznej realizowanych przez gminę. Granicę stanowią dwie bariery: lokalny charakter potrzeby, którą trzeba zaspokoić oraz ewentualne wyraźne wykluczenie danej sprawy z zakresu działania gminy, poprzez zastrzeżenie jej do wyłącznej właściwości innego podmiotu.

Pozostało 70% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.