Na osiedlowych uliczkach panuje drogowy chaos, na którym zarabia straż miejska

Zima
Brak miejsc parkingowych na osiedlach powoduje, że mieszkańcy nie mają gdzie zostawić swojego auta. Parkują, gdzie się da, i później są karani przez straż miejską mandatami. Fot. ShutterstockShutterStock
22 grudnia 2010

Brak miejsc parkingowych na osiedlach powoduje, że mieszkańcy nie mają gdzie zostawić swojego auta. Parkują, gdzie się da, i później są karani przez straż miejską mandatami.

Zajmowanie sobie miejsc postojowych, parkowanie pod klatką schodową czy blokowanie pojazdami przejść do śmietników, a nawet zastawianie dróg przeciwpożarowych – to najczęstsze przewinienia kierowców na osiedlowych uliczkach. Jedni skarżą się na drugich. Wzywają straż miejską, która potrafi seryjnie ukarać mandatami kilku kierowców.

Parkowanie na osiedlach to problem, który istnieje od lat. Odkąd zmieniły się przepisy ruchu drogowego, które pozwoliły straży miejskiej i policji na interwencje na drogach wewnętrznych (czyli także osiedlowych uliczkach), wzrosła tam aktywność straży miejskich.

Pozostało 82% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.