Komisja Europejska: Nierolnik powinien móc kupić ziemię

Ziemia
Szczególnie ważne z punktu widzenia polskich regulacji ograniczających obrót ziemią, według KE, cele te mogą w określonych przypadkach uzasadniać ustanowienie przez rząd prawa pierwokupu dla określonych kategorii nabywców (np. rolników). ShutterStock
16 października 2017

Komisja Europejska przedstawiła właśnie zalecenia państwom członkowskim co do tego, jakie ograniczenia w handlu ziemią są dopuszczalne z perspektywy prawa unijnego. Jest to odpowiedź na serię postępowań o naruszenie europejskich regulacji wszczętych przeciwko rządom, które w ostatnich latach nałożyły restrykcje dotyczące zakupu ziemi np. na inwestorów mających siedzibę w innym kraju Unii. Na razie wśród pozwanych nie ma Polski, ale jak wynika z dokumentów, Bruksela nadal tego nie wyklucza.


Komisja przypomina w swoich wytycznych, że wszelkie krajowe przepisy ograniczające swobodę przepływu kapitału oraz przedsiębiorczości nie mogą być dyskryminacyjne, za to muszą być proporcjonalne i uzasadnione nadrzędnym interesem publicznym. Co to oznacza z punktu widzenia handlu ziemią? Jak wynika z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE, aby restrykcje inwestycyjne dotyczące własności rolnej uznać za dopuszczalne, muszą one służyć np. przeciwdziałaniu spekulacji, zwiększaniu zasobów ziemi dla celów gospodarczych, zachowaniu społeczności rolnej oraz tradycyjnych gospodarstw, zarządzaniu terenami wiejskimi czy zabezpieczeniu obszarów mających znaczenie wojskowe.

Pozostało 70% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png