Miała być ratunkiem dla tych, których przygniotła pętla długów. Jednak rok po wejściu w życie ustawy o upadłości konsumenckiej jest pewne, że okazała się niewypałem. Choć wnioski o upadłość zgłosiło ponad tysiąc osób, z ustawy skorzystało tylko 14.
Wystarczyło 80 tys. zł długu po zmarłej matce, który niespłacany urósł do ponad stu tysięcy, by młoda kobieta z Krakowa została jednym z pierwszych dłużników, który dostał prawo ogłoszenia upadłości. – Była w niezawinionej przez siebie sytuacji, do tego samotnie wychowuje dziecko – opowiada sędzia z sądu rejonowego Kraków Śródmieście Janusz Płoch. Kobieta wniosek o upadłość złożyła do sądu, gdy zorientowała się, że z 2,5 tys. pensji nie jest w stanie spłacać rat kredytów.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
