- Za chwilę przedstawię projekt kodeksu rodzinnego. Jedną z propozycji będzie zastąpienie pojęcia „władza” – „odpowiedzialnością rodzicielską” - mówi w wywiadzie dla DGP Marek Michalak, rzecznik praw dziecka.
Obecny rząd to zła zmiana dla dzieci? Niemal do każdej ustawy, która dotyka w jakiś sposób dzieci, przygotowywał pan interwencję.
Wcześniej też interweniowałem. Odkąd jestem rzecznikiem, urzęduje czwarty premier. Każdy z nich dostawał od rzecznika wystąpienia generalne, bo ta instytucja nie jest od tego, żeby głaskać po głowie władzę wykonawczą. Jeśli o dzieci nie upomni się ich rzecznik, to kto to zrobi? Mimo że jest ich 7 mln, nie stoją za nimi związki zawodowe i nikt nie przyjedzie palić opon w ich sprawie pod Sejm. Na szczęście rzecznik w Polsce ma twarde uprawnienia sygnalizacyjno-interwencyjne, procesowe, mocne uprawnienia kontrolne. Nie ma co prawda inicjatywy ustawodawczej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.