Sąd zawczasu pozna wersję prokuratury

9 maja 2014

W modelowym procesie kontradyktoryjnym sąd poznaje dowody obu stron – oskarżenia i obrony – dopiero na rozprawie. U nas jednak będzie inaczej.

Wielka rewolucja procedury karnej, która zapewnić ma pełną kontradyktoryjność (sporność) procesu i rolę sędziego jako bezstronnego arbitra, zawiera poważny wyłom od tej idei. Wraz z aktem oskarżenia w ręce sędziego trafią bowiem wyselekcjonowane materiały z postępowania przygotowawczego. Chcąc nie chcąc, sąd zapozna się więc z wersją jednej strony – prokuratora. Powstaje ryzyko, że taka wiedza zabije w orzekającym zwykłą ciekawość. Co gorsza, może też wpłynąć na jego bezstronność.

Pozostało 42% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.