Nowy resort administracji i cyfryzacji dopiero się hartuje i jego powstanie może zająć jeszcze kilka miesięcy.
„Michał bez ziemi” – tak o Michale Bonim, nowym ministrze administracji i cyfryzacji, mówią koledzy z rządu. Mają na myśli brak siedziby, który jest najpilniejszym problemem do rozwiązania.
– Prozaiczne, ale kluczowe. Gdzieś musi rozpocząć działalność z najbliższymi pracownikami – mówi doświadczony urzędnik.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.