Wielu przedsiębiorców, mimo że bank ewidentnie namówił ich trzy lata temu – nie dopełniając obowiązku informacyjnego – na zawarcie piętrowych transakcji opcyjnych, nie wszczęło do dziś procesów. Przyczyny ich biernej postawy wiążą się zazwyczaj z tym, że ten sam bank, który chcieliby skarżyć w procesie cywilnym, jest ich kredytodawcą.
Obawiają się więc, że jeśli rozpoczną nawet dobrze udokumentowany, dający szansę wygranej bój przed sądem, mogą stracić co najmniej tyle samo co na opcjach walutowych. Są jednak i tacy, którzy uważają, że nie mają nic do stracenia. I to oni przede wszystkim muszą pilnować, by nie przedawniły się ich roszczenia.
Możliwe terminy
Bieg przedawnienia zawsze rozpoczyna się od daty, w której roszczenie stało się wymagalne. Termin dla roszczeń związanych z działalnością gospodarczą, a także o świadczenia okresowe (takie jak odsetki) wynosi trzy lata, choć w sprawach niezwiązanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa jest to dziesięć lat. Warto jednak pamiętać, że zawsze za łącznym dochodzeniem należności zasadniczych razem z odsetkami przemawia wysokość wpisu sądowego. Tym samym powinno być zasadą, że przy konstruowaniu pism procesowych należy uwzględniać najkrótszy okres przedawnienia związany z roszczeniem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.