Śledztwa w sprawie afery hazardowej, podejrzenia korupcji w Sądzie Najwyższym czy zabójstwa generała Papały utkną w miejscu. Prokuratury nie stać na biegłych, ekspertów i tłumaczy.
Dlatego prokurator generalny Andrzej Seremet wysłał do ministra finansów dramatyczne pismo z prośbą o dodatkowe 26 mln zł. W budżecie prokuratury brakuje 44 mln zł. Seremet wyliczył, że sam zaoszczędzi jedynie 18 mln zł.
Od pięciu lat prokuratura regularnie przekracza swój budżet. Do tej pory sytuację ratował minister sprawiedliwości, na bieżąco dorzucając pieniądze. Teraz jest inaczej, bo prokuratura jest niezależna. Jej budżet przygotował jednak resort sprawiedliwości. Prokuratura Generalna zarzuca ministerstwu, że nie doszacowało jej potrzeb na rok 2010. – Stosunki między nami a resortem sprawiedliwości są co najmniej chłodne – przyznaje „DGP” jeden z wpływowych prokuratorów z Prokuratury Generalnej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.