Państwo Teresa i Witold Z. mają sześcioletnią wnuczkę Anię. Niestety, decyzją sądu rodzicom małej Ani odebrano prawa rodzicielskie, a dziecko znalazło się w rodzinie zastępczej. Starsi państwo nie mogli przejąć opieki nad dziewczynką z uwagi na podeszły wiek i zły stan zdrowia.
Pan Witold cierpi na astmę oskrzelową, pani Teresa ma chore serce. – Jesteśmy zrozpaczeni, wnuczka jest naszą jedyną radością, a teraz straciliśmy z nią kontakt – piszą dziadkowie. Sąd powierzając opiekę nad dzieckiem rodzinie zastępczej, ograniczył kontakty z wnuczką do listownych i telefonicznych. – O listownych z sześcioletnim dzieckiem trudno mówić, a telefoniczne są utrudniane lub wręcz uniemożliwiane. Matka zastępcza stwierdziła, że najlepiej byłoby, gdyby Anusia o nas zapomniała, że nie powinna się z nami kontaktować, bo to źle na nią wpływa. Czy to oznacza, że utraciliśmy wnuczkę na zawsze? Czy naprawdę nie możemy jej widywać? – pytają zdruzgotani.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.