Autopromocja

Drogówka traci paliwo, bo musi być widoczna

Policja
Kodeks drogowy zabrania pozostawienia auta z włączonym silnikiem na obszarze zabudowanym.ShutterStock
7 marca 2014

Komendant Główny Policji wydał polecenie, aby podczas kontroli drogowej radiowozy miały włączone koguty. Policjanci skarżą się, że nie mogą wtedy wyłączyć silników, bo rozładują się akumulatory.

Skrót artykułu

Środek miasta, widoczność doskonała, radiowóz stołecznej drogówki zaparkowany zgodnie z przepisami, błyska niebieskimi światłami.  – To bez sensu, przecież z tego powodu jesteśmy widoczni z daleka – przyznaje jeden ze stołecznych policjantów.  Kierowcy od zawsze pomstowali na ukrytych za krzakami policjantów, więc doskonała widoczność patrolu z daleka na pewno ich ucieszy. Gorzej, gdy przyjrzymy się, w jaki sposób ten postulat transparentności jest realizowany w praktyce.

Długotrwały postój w z włączonymi „bombami” bardzo obciąża akumulator. – Dlatego silnik musi być włączony, bo inaczej byśmy nie zapalili. Czy jest to nieracjonalne? Oczywiście, ale co możemy zrobić, takie jest polecenie naszego komendanta – rozkłada ręce funkcjonariusz.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.