Biuro Trybunału Konstytucyjnego wydało oświadczenie, w którym twierdzi, że nasze wczorajsze informacje o kontrolowaniu prywatnej korespondencji sędziów TK są nieprawdziwe. Jednocześnie z pisma, do którego dotarł Newsweek wynika, że wątpliwości co do tego czy dany list jest służbowy czy prywatny, a więc czy będzie otwarty czy nie, rozstrzyga sędzia Mariusz Muszyński.
Z pisma skierowanego przez sędziego TK do pozostałych orzeczników wynika, że z założenia cała korespondencja przychodząca do TK jest korespondencją urzędową i jest otwierana przez pracownika kancelarii. „Jeśli ktoś z Państwa korzysta z adresu Trybunału dla odbioru korespondencji prywatnej (na co można się grzecznościowo zgodzić), musi uwzględniać powyższy fakt i możliwe konsekwencje w postaci otwarcia takiej korespondencji” – pisze sędzia Muszyński, który aby uniknąć takich sytuacji radzi by sędziowie poinformowali osoby i instytucje, które kierują taką korespondencję do sędziów na adres Trybunału dopisywały na kopercie słowo „prywatne”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)