Kontrolowanie korespondencji sędziów: TK zaprzeczając potwierdza informacje DGP

Trybunał Konstytucyjny
Z pisma wynika, że w przypadku, gdy pojawią się wątpliwości co do tego, jak zakwalifikować dany list jako służbowy (który może być otwarty) czy jako prywatny, rozstrzygał je będzie… sędzia Muszyński. ShutterStock
23 lutego 2017

Biuro Trybunału Konstytucyjnego wydało oświadczenie, w którym twierdzi, że nasze wczorajsze informacje o kontrolowaniu prywatnej korespondencji sędziów TK są nieprawdziwe. Jednocześnie z pisma, do którego dotarł Newsweek wynika, że wątpliwości co do tego czy dany list jest służbowy czy prywatny, a więc czy będzie otwarty czy nie, rozstrzyga sędzia Mariusz Muszyński.

Z pisma skierowanego przez sędziego TK do pozostałych orzeczników wynika, że z założenia cała korespondencja przychodząca do TK jest korespondencją urzędową i jest otwierana przez pracownika kancelarii. „Jeśli ktoś z Państwa korzysta z adresu Trybunału dla odbioru korespondencji prywatnej (na co można się grzecznościowo zgodzić), musi uwzględniać powyższy fakt i możliwe konsekwencje w postaci otwarcia takiej korespondencji” – pisze sędzia Muszyński, który aby uniknąć takich sytuacji radzi by sędziowie poinformowali osoby i instytucje, które kierują taką korespondencję do sędziów na adres Trybunału dopisywały na kopercie słowo „prywatne”.

Pozostało 69% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.