Samosąd z bezsilności. Trzej oszukani klienci, by odzyskać pieniądze wyręczyli śledczych

Napad z bronią
Dlaczego trójka rozczarowanych klientów najechała biuro firmy? Mężczyźni przyznają, że ich trochę poniosło. Jeden zapewnia, że poszedł tylko rozmawiać i po prostu wydarzenia wymknęły się spod kontroli wskutek krewkości kolegówShutterStock
10 grudnia 2017

Prokuratura oraz policja wyjątkowo ślamazarnie zajmowały się sprawą osób oszukanych przez Exeos Cars. Dlatego ofiary postanowiły same wymierzyć sprawiedliwość.

3188134-magazyn-dgp-z-8-grudnia-2017-r.jpg
Magazyn DGP z 8 grudnia 2017 r.

Koniec maja 2017 r., na zamkniętej grupie dyskusyjnej na Facebooku pojawiają się kolejne wpisy. „Bardzo mi się spodobał pomysł mocniejszego rozprawienia się z oszustami. Jestem chętny”. „Tylko musi nas być kilkanaście osób, żeby wszystkich wyłapać i do jednego worka”. „Ale nie można tylko lać w mordę. Trzeba przedstawić im zaświadczenia o zgłoszeniu na policji, o skierowaniu sprawy do sądu itd.”. „Od razu wszystkich trzeba spisać z dowodów, z każdego papierka, jaki mają przy sobie, bo nie wiadomo, jaki mają prawdziwy, a jaki podrobiony. Będzie potrzeba kilku chłopa, jakby w tym opór stawiali”. „Walić w łeb to tylko na osobności, bo zrobi się chryja, jak nie ma świadków”.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.