Regał z książkami i kilka krzeseł ustawionych w kącie sklepu wielkopowierzchniowego nie zamienią marketu w bibliotekę – to sedno kolejnego wyroku Sądu Najwyższego, który potwierdza stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy. Sprawa dotyczy próby ominięcia zakazu handlu w niedziele poprzez tworzenie tzw. „klubów czytelnika”. Skala naruszeń tego zakazu pozostaje jednak wysoka – w ubiegłym roku nieprawidłowości stwierdzono w co trzeciej skontrolowanej placówce, wskazuje inspekcja pracy.
Kluby czytelnika w marketach to obejście prawa. Sąd Najwyższy nie ma wątpliwości
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym roku handel w niedziele jest dopuszczalny jeszcze tylko podczas czterech dni – najbliższy taki termin przypada 30 sierpnia. W pozostałe niedziele obowiązuje pełny zakaz prowadzenia handlu, wykonywania czynności z nim związanych, a także powierzania pracownikom lub zatrudnionym jakiejkolwiek pracy w tym zakresie.
Ustawa z 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni przewiduje jednak katalog wyjątków. Jednym z nich jest art. 6 ust. 1 pkt 10, dopuszczający pracę w placówkach handlowych działających „w” zakładach prowadzących działalność kulturalną, sportową, oświatową, turystyczną lub związaną z wypoczynkiem. To właśnie ten przepis stał się przedmiotem licznych prób nadinterpretacji przez sieci handlowe.
Kontrole PIP: co trzeci sklep łamie przepisy
Dane Państwowej Inspekcji Pracy pokazują, że problem obchodzenia zakazu handlu w niedziele nie maleje. W 2025 roku nieprawidłowości stwierdzono aż w 33,2 proc. wszystkich przeprowadzonych kontroli. Skala naruszeń różniła się w zależności od wielkości placówki – wśród 185 skontrolowanych sklepów wielkopowierzchniowych nieprawidłowości wykryto w aż 41,1 proc. przypadków, natomiast wśród mniejszych sklepów odsetek ten wyniósł 32,5 proc.
Ważne
Za tymi liczbami stoją konkretne osoby – nieprawidłowości dotyczyły łącznie 1567 pracowników zatrudnionych na umowę o pracę oraz 820 osób pracujących na innej podstawie prawnej. Najbardziej niepokojący jest jednak fakt, że 36 osób wykonywało pracę w niedziele objęte zakazem całkowicie nielegalnie, bez żadnej umowy.
Klub czytelnika kontra rzeczywistość sklepu wielkopowierzchniowego
Najnowszy wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 2026 r. (sygn. akt III KK 26/26) dotyczy sprawy przeciwko sieci marketów, w której pracownicy świadczyli pracę w niedziele objęte ustawowym zakazem. Spółka broniła się argumentem, że korzysta z wyjątku przewidzianego dla placówek prowadzących działalność kulturalną – powołując się na funkcjonujący na terenie sklepu „klub czytelnika”. Państwową Inspekcję Pracy reprezentował w tej sprawie oskarżyciel publiczny. Sąd pierwszej instancji wydał wyrok uniewinniający, który następnie utrzymał w mocy sąd drugiej instancji. Sprawa trafiła jednak do Sądu Najwyższego za sprawą kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego – i to właśnie ta kasacja została uznana za zasadną.
Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku wskazał na kluczową kwestię interpretacyjną. Przepis art. 6 ust. 1 pkt 10 ustawy o ograniczeniu handlu mówi jednoznacznie o placówkach handlowych działających „w” zakładach kulturalnych, sportowych, oświatowych, turystycznych czy wypoczynkowych – a więc o sytuacji, gdy to sklep funkcjonuje na terenie takiego zakładu, nie odwrotnie.
Regulacja ta nie obejmuje natomiast sytuacji przeciwnej – gdy w typowej placówce handlowej dodatkowo wydzielono przestrzeń na działalność kulturalną czy oświatową. Innymi słowy: kierunek relacji między działalnością handlową a kulturalną ma fundamentalne znaczenie dla możliwości skorzystania z wyjątku od zakazu.
Ugruntowana linia orzecznicza
Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń podkreśla, że najnowsze orzeczenie wpisuje się w spójną i konsekwentną linię orzeczniczą Sądu Najwyższego. Podobne stanowisko sąd zajmował już wcześniej – w wyroku z 16 listopada 2023 r. (sygn. akt I KK 346/23) oraz w wyroku z 10 lipca 2024 r. (sygn. akt V KK 491/23).
– To kolejne orzeczenie Sądu Najwyższego, które potwierdza, że wydzielenie na terenie sklepu miejsca na regał z książkami oraz miejsc do siedzenia nie czyni z placówki handlowej biblioteki lub czytelni, jak też nie zmienia przeznaczenia tego sklepu, który nadal pozostaje marketem – wyjaśnia Janusz Krasoń.
Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt sprawy – świadomość przedsiębiorców co do kontrowersyjności takich praktyk. Sąd zauważył, że skoro obwiniony zdecydował się na zasięgnięcie opinii prawników, musiał być świadomy, że wykładnia przepisu jest sporna i może okazać się dla niego niekorzystna. Praktyka tworzenia „klubów czytelnika” w sklepach była bowiem na tyle kontrowersyjna, że stała się przedmiotem szerokich komentarzy medialnych, w których jednoznacznie określano ją jako „wytrych prawny” służący omijaniu ustawowych ograniczeń.
Najnowszy wyrok Sądu Najwyższego to jasny sygnał dla sieci handlowych – próby kreatywnego obchodzenia zakazu handlu w niedziele poprzez pozorne działania kulturalne czy edukacyjne nie znajdują uznania w oczach wymiaru sprawiedliwości. Ugruntowująca się linia orzecznicza, potwierdzona już trzykrotnie przez Sąd Najwyższy, powinna stanowić czytelną przestrogę dla przedsiębiorców rozważających podobne rozwiązania. Jednocześnie dane Państwowej Inspekcji Pracy pokazują, że skala problemu wciąż pozostaje znacząca, a walka z nielegalnym handlem w niedziele z pewnością będzie kontynuowana.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu