Pracuje na pełen etat, uczciwie odprowadza podatki i składki, terminowo płaci zasądzone alimenty – a mimo to nie może liczyć na żadne wsparcie ze strony państwa. Historia jednego z obywateli, który postanowił upomnieć się o systemowe rozwiązanie problemu, trafiła aż do Rzecznika Praw Obywatelskich. Odpowiedź ministerstwa pracy pokazuje, jak głęboka jest luka w polskim systemie pomocy społecznej.
Płacisz alimenty i zarabiasz najniższą krajową? Resort pracy odpowiada na jedną z petycji i wskazuje możliwe formy pomocy
Sprawa, która trafiła do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich na początku stycznia 2026 roku, dotyczy problemu, z którym boryka się prawdopodobnie znacznie więcej osób w Polsce, niż mogłoby się wydawać. Autor petycji opisał swoją sytuację jednoznacznie: pracuje na podstawie umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu, zarabia minimalne wynagrodzenie, z którego regularnie odprowadzane są wszystkie podatki i składki. Jednocześnie sumiennie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego wynikającego z prawomocnego wyroku sądu, ponosząc przy tym koszty własnego utrzymania i kształcenia.
Ważne
Problem w tym, że mimo spełniania wszystkich obywatelskich obowiązków, pozostaje on całkowicie poza zasięgiem jakiejkolwiek pomocy publicznej. Jak wskazuje w swojej petycji – obowiązujące przepisy dotyczące świadczeń społecznych, dodatków osłonowych, dodatków mieszkaniowych czy pomocy materialnej dla studentów nie uwzględniają faktycznych i stałych obciążeń finansowych, jakimi są alimenty, przy ustalaniu sytuacji dochodowej osoby wnioskującej o wsparcie.
Paradoks systemu: aktywność zawodowa się nie opłaca
W petycji zwrócono uwagę na mechanizm, który można określić jako swoisty paradoks polskiego systemu socjalnego. Osoby nieaktywne zawodowo lub posiadające określony status socjalny mogą korzystać z różnego rodzaju świadczeń i ulg. Tymczasem osoby aktywne zawodowo, które samodzielnie się utrzymują i regulują wszystkie nałożone na nie obowiązki – zarówno publicznoprawne, jak i rodzinne – zostają całkowicie wyłączone z systemu wsparcia, mimo że realnie zmagają się z trudnościami w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych.
Autor petycji podkreślił, że taki stan rzeczy budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia zasady sprawiedliwości społecznej oraz równego traktowania obywateli przez państwo – wartości wprost wyrażonych w art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Płacisz alimenty i zarabiasz najniższą krajową? Resort pracy odpowiada na jedną z petycji i wskazuje możliwe formy pomocy. Trzy konkretne postulaty
W swoim wystąpieniu do Rzecznika Praw Obywatelskich wnioskodawca sformułował trzy jasne żądania:
- przeanalizowanie obowiązujących regulacji prawnych w zakresie nieuwzględniania alimentów jako stałego, obligatoryjnego obciążenia finansowego przy ustalaniu prawa do świadczeń i ulg,
- ocenę skutków społecznych obecnego systemu wsparcia wobec osób pracujących na pełny etat za minimalnym wynagrodzeniem,
- rozważenie wprowadzenia rozwiązań systemowych, które zapewniłyby ochronę przed ubóstwem pracującym osobom wywiązującym się z obowiązku alimentacyjnego.
Co istotne, autor zaznaczył wyraźnie, że jego petycja ma charakter systemowy i nie stanowi indywidualnego roszczenia finansowego – chodzi o zmianę zasad dla wszystkich znajdujących się w podobnej sytuacji.
Rzecznik przekazuje sprawę dalej
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, działając na podstawie ustawy o petycjach, przekazało sprawę zgodnie z właściwością do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zastępca RPO Stanisław Trociuk w piśmie skierowanym do minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk poinformował o wpłynięciu petycji zawierającej postulaty zmian systemowych w obszarze wsparcia socjalnego.
Stanowisko ministerstwa: przepisy już to uwzględniają
Odpowiedź resortu rodziny, która nadeszła w marcu 2026 roku, przynosi jednak rozczarowanie dla autora petycji. Departament Polityki Rodzinnej wyjaśnił, że w systemie świadczeń na rzecz rodzin z dziećmi nie funkcjonują i nie mogą funkcjonować świadczenia przeznaczone dla rodziców zobowiązanych do alimentów na dzieci, z którymi nie zamieszkują – takie wsparcie kierowane jest bowiem do rodzica sprawującego bezpośrednią opiekę nad dzieckiem.
Ministerstwo przypomniało jednocześnie o istniejących formach pomocy dla rodzin, takich jak świadczenie wychowawcze 800+, program „Dobry start”, świadczenia w ramach programu „Aktywny rodzic” czy zasiłek rodzinny z dodatkami. Resort podkreślił jednak kluczowy argument: przy ustalaniu dochodu uprawniającego do świadczeń rodzinnych, od dochodów rodziny odejmuje się kwotę płaconych alimentów – zgodnie z art. 3 pkt 1 ustawy o świadczeniach rodzinnych. Analogiczna zasada obowiązuje na gruncie ustawy o pomocy społecznej, co wynika z art. 8 ust. 3 pkt 3 tej regulacji.
Departament zwrócił jednak uwagę na istotne zastrzeżenie – katalog obciążeń pomniejszających dochód na gruncie ustawy o pomocy społecznej jest zamknięty. Oznacza to, że każdy inny rodzaj dochodu niewymieniony wprost w przepisach musi zostać wliczony do dochodu osoby lub rodziny.
Departament zwrócił jednak uwagę na istotne zastrzeżenie – katalog obciążeń pomniejszających dochód na gruncie ustawy o pomocy społecznej jest zamknięty. Oznacza to, że każdy inny rodzaj dochodu niewymieniony wprost w przepisach musi zostać wliczony do dochodu osoby lub rodziny.
Ostateczna konkluzja ministerstwa jest jednoznaczna – z uwagi na obowiązujące już regulacje, resort nie widzi potrzeby wprowadzania zmian w zakresie postulowanym w petycji. Tak więc sprawa opisana w petycji obrazuje realny dylemat, z jakim mierzą się osoby płacące alimenty przy jednoczesnym niskim wynagrodzeniu za pracę. Choć obowiązujące przepisy formalnie przewidują odliczanie kwoty alimentów od dochodu przy ustalaniu prawa do świadczeń rodzinnych i pomocy społecznej, w praktyce – jak sugeruje autor petycji – może to nie wystarczać, by realnie chronić przed ubóstwem osoby, które mimo pełnej aktywności zawodowej i wywiązywania się ze wszystkich obowiązków, z trudem wiążą koniec z końcem. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uznało jednak, że obecne rozwiązania prawne są wystarczające, a wprowadzanie nowych mechanizmów wsparcia nie jest konieczne. Czy temat powróci w przyszłości za sprawą kolejnych interwencji obywatelskich – czas pokaże.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu