Wojna dronów – Część I. Kwestie prawne i praktyczne technologii dual use - doświadczenia z konfliktu ukraińskiego jako soczewka rozwoju regulacji UE

dron, wojna dronów, technologie dual use
Wojna dronów – Część I. Kwestie prawne i praktyczne technologii dual use — konflikt ukraiński jako soczewka rozwoju regulacji UEShutterstock
wczoraj, 17:13

Konflikt rosyjsko-ukraiński stał się soczewką, w której ogniskuje się przyszłość technologii bezzałogowych o charakterze dual use - i jednocześnie barometrem kierunku, w jakim podąży ich regulacja. W ciągu dwóch–trzech lat dokonał się postęp technologiczny, który w warunkach pokojowych zająłby dekady. Niniejszy artykuł łączy dwie perspektywy: technologiczną systematykę wojny dronów oraz mapę środowiska prawnego Unii Europejskiej i Polski, obejmującą dziewięć wzajemnie przenikających się filarów regulacyjnych - od certyfikacji produktowej i zarządzania przestrzenią powietrzną, przez sztuczną inteligencję, kontrolę eksportu, finansowanie obronne, łączność satelitarną, cyberbezpieczeństwo i ochronę danych osobowych, po prawo międzynarodowe i reżim krajowy. Należy zweryfikować tezę, że reżim prawny sektora UAV jest strukturalnie dwutorowy: w torze cywilnym prawo działa jako następstwo potrzeby i czynnik wygaszający ryzyko, w torze obronnym zaś jako napęd rozwoju. Mechanizmem rozdzielającym oba tory jest wyłączenie wojskowe z art. 2 ust. 3 aktu w sprawie sztucznej inteligencji oraz analogiczne wyłączenia obronne w kolejnych aktach, a linią sporu - coraz mniej ostra granica dual use. Analizujemy siedem konkretnych punktów tarcia między torami i formułujemy praktyczną mapę kwalifikacyjną oraz kalendarz zgodności na lata 2026-2028 dla producentów, operatorów i inwestorów w tym sektorze.

1. Wprowadzenie

1.1 Dziewiętnaście obiektów nad Polską - moment, w którym prawo dogoniło rzeczywistość

Impulsem do spojrzenia na problem dronów nie tylko jako na zjawisko taktyczne, lecz jako na rosnące zagrożenie strategiczne dla Europy, są pojawiające się w obiegu analitycznym i milblogerskim doniesienia - oparte na wypowiedziach ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) - że Rosja produkuje już więcej odrzutowych wariantów Geran-4 i Geran-5 niż tłokowych Geran-2, przy liczbach rzędu ok. 3000 platform odrzutowych miesięcznie wobec ok. 2800 wariantów tłokowych. Tego rodzaju oceny, nawet jeśli wymagają ostrożności źródłowej, mają istotne znaczenie analityczne: pokazują, że skala rosyjskiej produkcji bezzałogowych środków napadu powietrznego może przekraczać ramy wojny wyniszczającej przeciwko Ukrainie i być postrzegana jako potencjał zdolny do wsparcia szerszej kampanii presji lub zagrożenia wobec państw europejskich. W tym sensie problem dronów nie jest już wyłącznie zagadnieniem wojskowym, lecz także bodźcem do ponownego odczytania środowiska prawnego technologii bezzałogowych w Europie - od prawa lotniczego, przez kontrolę eksportu i AI, po cyberbezpieczeństwo, ochronę infrastruktury krytycznej i bezpieczeństwo państwa.[1]

W nocy z 9 na 10 września 2025 r. do polskiej przestrzeni powietrznej wleciało kilkanaście bezzałogowych statków powietrznych; część z nich została zestrzelona przez samoloty NATO. Nie był to incydent odosobniony - rumuński rząd informował o naruszeniach już w styczniu 2025 r., a w sierpniu tego samego roku rosyjska platforma typu Geran-2 spadł w okolicach Osin na wschodzie Polski. Wrześniowe wydarzenie miało jednak inny ciężar gatunkowy: uruchomiło konsultacje w trybie art. 4 Traktatu waszyngtońskiego, doprowadziło do rozpoczęcia natowskiej operacji _Eastern Sentry_, a w wymiarze unijnym - do zapowiedzi „muru dronowego”, przekształconej następnie w European Drone Defence Initiative (EDDI) i Eastern Flank Watch.

Obecna faza konfliktu rosyjsko-ukraińskiego unaocznia, że obie strony rozwijają technologie bezzałogowe według odmiennych logik operacyjnych i ekonomiki użycia. Strona rosyjska w większym stopniu rozbudowała segment dronów pełniących funkcję uzupełniającą wobec klasycznych środków napadu powietrznego: wabików, platform imitujących właściwe środki uderzeniowe oraz tanich nośników służących do nasycania obrony przeciwlotniczej i wymuszania zużycia efektorów po stronie ukraińskiej. Strona ukraińska przeciwnie - rozwija szerzej segment dronów dalekiego zasięgu o realnej funkcji uderzeniowej, których zasadniczym celem jest rażenie infrastruktury zaplecza, w tym rafinerii, logistyki i innych obiektów wysokiej wartości operacyjnej. Różnica ta ma znaczenie nie tylko wojskowe, lecz także prawno-regulacyjne, ponieważ przekłada się na odmienne profile ryzyka w zakresie kwalifikacji technologii dual use, odpowiedzialności za użycie środków napadu powietrznego, ochrony infrastruktury krytycznej oraz ekonomiki obrony przeciwlotniczej. W praktyce bowiem rosyjski model opiera się w znacznej mierze na wymuszaniu po stronie przeciwnika kosztownej reakcji obronnej, podczas gdy model ukraiński zmierza do asymetrycznego rażenia celów zaplecza przy użyciu relatywnie tanich platform, co dodatkowo pogłębia problem nieproporcjonalności kosztowej między tanim dronem a drogim efektorem obronnym, takim jak rakiety systemów S-300, S-400, Tor czy Pancyr. W tym sensie konflikt ten jest soczewką nie tylko rozwoju technologii, ale również przemiany samej logiki regulacyjnej: prawo musi mierzyć się już nie z pojedynczym urządzeniem, lecz z całymi modelami operacyjnego użycia technologii bezzałogowych[2].

Ważne

Dla prawnika najistotniejsze jest jednak coś innego. Fakty tworzą pytania o asymetrię, która jest sednem całego problemu regulacyjnego: przeciwko platformom o koszcie jednostkowym liczonym w tysiącach dolarów użyto systemów, których pojedynczy efektor powinien kosztować setki tysięcy. Ta asymetria kosztowa nie jest wyłącznie problemem budżetowym. Wymusza ona przeniesienie ciężaru obrony na rozwiązania tanie, masowe i coraz bardziej autonomiczne - a więc dokładnie na tę klasę technologii, którą prawo Unii Europejskiej reguluje najostrożniej po stronie cywilnej i niemal wcale po stronie wojskowej.

1.2 Nowa architektura regulacyjna bezpieczeństwa dronowego: od strategii UE do obowiązków operatorów infrastruktury krytycznej i systemów AI

W ciągu kolejnych miesięcy tempo legislacyjne dotyczące systemów bezzałogowych przyspieszyło w sposób bezprecedensowy dla tego sektora. Dotychczasowe regulacje dotyczące dronów koncentrowały się przede wszystkim na bezpieczeństwie lotniczym, zasadach wykonywania operacji oraz wymaganiach technicznych dla operatorów i producentów. W 2026 r. nastąpiło jednak istotne przesunięcie akcentów regulacyjnych: dron zaczął być traktowany nie tylko jako urządzenie lotnicze, lecz także jako potencjalne narzędzie zagrożenia dla infrastruktury krytycznej oraz jako system mogący podlegać wymogom regulacji sztucznej inteligencji.

Pierwszym elementem tej nowej architektury był przedstawiony przez Komisję Europejską w dniu 11 lutego 2026 r. Action Plan on Drone and Counter Drone Security (COM(2026) 81 final)[3]. Dokument ten nie stanowi aktu prawnie wiążącego w rozumieniu art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej[4], lecz ma charakter komunikatu Komisji Europejskiej – instrumentu politycznego i programowego zaliczanego do kategorii tzw. soft law. Nie ustanawia on bezpośrednich obowiązków dla państw członkowskich, przedsiębiorców ani operatorów infrastruktury krytycznej, ale wyznacza kierunek przyszłych działań legislacyjnych i organizacyjnych Unii Europejskiej.

Znaczenie tego dokumentu polega przede wszystkim na zmianie sposobu postrzegania zagrożeń związanych z bezzałogowymi statkami powietrznymi. Komisja wskazała, że szybki rozwój technologii dronowych, ich dostępność komercyjna oraz możliwość wykorzystania przez podmioty prowadzące działania wrogie powodują konieczność budowy europejskiego systemu bezpieczeństwa obejmującego zarówno ochronę przed nieautoryzowanymi operacjami dronów (counter-drone), jak i zwiększenie odporności infrastruktury państw członkowskich.

Plan działania zakłada rozwój zdolności państw członkowskich w zakresie wykrywania, identyfikacji i neutralizacji zagrożeń powodowanych przez drony, lepszą wymianę informacji pomiędzy organami bezpieczeństwa oraz rozwój technologii antydronowych. Szczególne znaczenie przypisano ochronie infrastruktury krytycznej, obiektów wojskowych, granic zewnętrznych Unii Europejskiej oraz miejsc szczególnie narażonych na wykorzystanie dronów w sposób niezgodny z prawem.

Tym samym Action Plan Komisji Europejskiej należy traktować jako pierwszy poziom nowej regulacji – poziom strategiczny. Nie nakłada on jeszcze konkretnych obowiązków prawnych, ale tworzy polityczne uzasadnienie dla późniejszych zmian legislacyjnych na poziomie krajowym i unijnym.

Drugim poziomem stała się interwencja ustawodawcy polskiego. Ustawą z dnia 29 maja 2026 r. o zmianie ustawy o zarządzaniu kryzysowym oraz niektórych innych ustaw wprowadzono rozwiązania umożliwiające wykorzystanie urządzeń zakłócających w ochronie infrastruktury krytycznej[5].

Nowelizacja[6] ta ma szczególne znaczenie, ponieważ po raz pierwszy w polskim systemie prawnym stworzono wyraźną podstawę do zastosowania środków zakłócających komunikację lub sterowanie bezzałogowych statków powietrznych przez podmioty związane z ochroną infrastruktury krytycznej. Należy jednak precyzyjnie wskazać, że ustawodawca nie przyznał operatorom infrastruktury krytycznej samodzielnego prawa do używania urządzeń zakłócających[7]. Konstrukcja prawna została ukształtowana dwupoziomowo.

Po pierwsze, dodany do ustawy o zarządzaniu kryzysowym art. 16c[8] przyznaje operatorowi infrastruktury krytycznej kompetencję do podjęcia decyzji o dopuszczalności zastosowania określonych urządzeń. Przepis ten stanowi:
„W celu zapewnienia ochrony infrastruktury krytycznej operator infrastruktury krytycznej (…) może podjąć decyzję o dopuszczalności zastosowania urządzeń, o których mowa w ust. 1, przez czas niezbędny do wykonywania czynności przez pracowników ochrony specjalistycznych uzbrojonych formacji ochronnych (…)”.

Po drugie, zakres techniczny tych środków wynika z przepisów ustawy – Prawo lotnicze, w szczególności art. 156ze ust. 1, który określa możliwość stosowania urządzeń służących do przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym. Zgodnie z tym przepisem urządzenia te mogą być wykorzystywane w celu: „zakłócania lub przejmowania kontroli nad bezzałogowym statkiem powietrznym, zakłócania sygnału sterującego lotem lub sygnału nawigacyjnego umożliwiającego wykonywanie lotu przez ten statek[9].

W praktyce oznacza to, że operator infrastruktury krytycznej uzyskał nowe uprawnienie o charakterze decyzyjnym, natomiast fizyczne zastosowanie urządzeń pozostaje związane z działalnością pracowników specjalistycznych uzbrojonych formacji ochronnych (SUFO). Rozwiązanie to jest kompromisem pomiędzy potrzebą skutecznej ochrony obiektów strategicznych a koniecznością ograniczenia ryzyka niekontrolowanego użycia urządzeń mogących ingerować w systemy łączności lub nawigacji.

W uzasadnieniu projektu[10] ustawy wskazano, że celem regulacji jest zwiększenie odporności infrastruktury krytycznej oraz zapewnienie operatorom narzędzi odpowiadających współczesnym zagrożeniom, w szczególności zagrożeniom wykorzystującym systemy bezzałogowe.

Trzecim poziomem regulacji stała się modyfikacja harmonogramu stosowania przepisów unijnego aktu w sprawie sztucznej inteligencji.

W dniu 29 czerwca 2026 r. Rada Unii Europejskiej zatwierdziła zmianę rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 ustanawiającego zharmonizowane przepisy dotyczące sztucznej inteligencji (AI Act)[11]. Zmiana ta nie zmieniła podstawowego modelu regulacyjnego AI Act opartego na analizie ryzyka, lecz przesunęła terminy rozpoczęcia stosowania części obowiązków dotyczących systemów wysokiego ryzyka.

Najistotniejszą zmianą było wydłużenie okresu przygotowawczego dla dostawców systemów AI wysokiego ryzyka. Regulacja miała umożliwić przedsiębiorcom, organom nadzoru oraz instytucjom normalizacyjnym przygotowanie odpowiednich mechanizmów technicznych i organizacyjnych, w tym standardów zgodności, procedur oceny ryzyka oraz systemów zarządzania jakością.

Zmiana ta ma znaczenie również dla sektora dronowego. Współczesne systemy bezzałogowe coraz częściej wykorzystują algorytmy sztucznej inteligencji do autonomicznej nawigacji, identyfikacji obiektów, analizy obrazu czy podejmowania decyzji operacyjnych. W konsekwencji określone zastosowania dronów mogą jednocześnie podlegać regulacjom prawa lotniczego, przepisom dotyczącym bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej oraz wymogom AI Act.

Przykładowo, art. 113 rozporządzenia (UE) 2024/1689 określający harmonogram stosowania przepisów AI Act został zmieniony w zakresie terminów obowiązywania regulacji dotyczących systemów wysokiego ryzyka, przesuwając pełne stosowanie części obowiązków na późniejsze daty[12].

W rezultacie w 2026 r. powstała wielopoziomowa architektura regulacyjna dotycząca jednego urządzenia. Na poziomie Unii Europejskiej Komisja Europejska określiła strategiczny kierunek rozwoju polityki bezpieczeństwa dronowego poprzez niewiążący Action Plan. Na poziomie krajowym Polska stworzyła mechanizm ochrony infrastruktury krytycznej umożliwiający wykorzystanie środków antydronowych. Na poziomie technologicznym AI Act określił zasady odpowiedzialnego wykorzystania systemów sztucznej inteligencji wykorzystywanych w urządzeniach autonomicznych.

Trzy różne reżimy. Trzy różne logiki regulacyjne. A wszystkie dotyczą tego samego urządzenia.

1.3 Paradoks przyspieszenia

Historia techniki wojskowej zna niewiele momentów, w których krzywa rozwoju załamuje się tak gwałtownie jak w Ukrainie po 2022 r. Komentatorzy[13] szacują, że skok technologiczny[14] w dziedzinie bezzałogowych statków powietrznych, jaki dokonał się w ciągu dwóch-trzech lat wojny, w warunkach braku wyścigu zbrojeniowego zająłby 20-30 lat[15]. Co do okresu, to należy ocenić, że sama teza jest zasadniczo prawdziwa, ale sformułowanie „20-30 lat” nie jest łatwym do przypisania twierdzeniem naukowym z jednego źródła. To raczej metafora używana przez analityków wojskowych, przedstawicieli przemysłu obronnego i komentatorów, którzy opisują skokowe przyspieszenie cyklu innowacji pod wpływem wojny. W ciągu zaledwie dwóch-trzech lat drony przeszły drogę od wyspecjalizowanych narzędzi rozpoznawczych do masowo wykorzystywanych systemów bojowych, obejmujących tanie platformy jednorazowe, roje bezzałogowe, systemy odporne na zakłócenia elektroniczne oraz rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję. Zdaniem wielu analityków wojskowych konflikt ten skrócił cykle rozwoju technologii bezzałogowych w sposób, który w warunkach pokojowych odpowiadałby wieloletniemu, a nawet wielodekadowemu procesowi ewolucji[16].

Ten paradoks przyspieszenia ma źródło nie w sukcesie, lecz w niepowodzeniu[17]. Pierwotny plan błyskawicznego rozstrzygnięcia - zajęcia stolicy w ciągu tygodnia oraz opanowania południa kraju - załamał się już w fazie cybernetycznej, gdy operacja mająca sparaliżować cyfrową administrację, bankowość i budżet państwa nie przełożyła się na jego militarne załamanie. Skutkiem był impas pozycyjny na wschodzie - wojna okopowa przypominająca fronty sprzed stu lat.

I to właśnie ten impas, a nie manewr, stał się inkubatorem innowacji. Presja taktyczna w środowisku, w którym żadna ze stron nie może uzyskać przewagi konwencjonalnej, wymusiła kaskadę rozwiązań technologicznych: od komercyjnych dronów obserwacyjnych, przez masowe drony FPV, po sterowane satelitarnie platformy dalekiego zasięgu z elementami autonomii.

Ważne

Warto podkreślić, że mechanizm ten był w znacznej mierze cywilny w swojej genezie. Rewolucja dronowa nie wyszła z laboratoriów wielkich koncernów zbrojeniowych, lecz z rynku modelarskiego, z komercyjnej elektroniki konsumenckiej i z oprogramowania open source. Producent, który w 2021 r. sprzedawał platformę do inspekcji linii energetycznych, w 2023 r. dostarczał tę samą konstrukcję z inną konfiguracją ładunku użytecznego. Prawo, które przez dwie dekady budowało oddzielne reżimy dla lotnictwa cywilnego i dla uzbrojenia, stanęło przed produktem, który przekracza tę granicę bez żadnej modyfikacji konstrukcyjnej.

1.4 Teza, pytanie badawcze i struktura wywodu

Dla prawnika obsługującego podmioty z sektora wysokich technologii paradoks przyspieszenia ma wymiar praktyczny. Rodzi bowiem pytanie, które jest osią niniejszego tekstu: czy prawo w tym obszarze wyłącznie reaguje na technologię, którą wyprzedził konflikt, czy też samo stało się instrumentem przyspieszenia - a być może, w niektórych segmentach, instrumentem jej wygaszania.

Odpowiedź, którą uzasadniamy w dalszej części, brzmi: prawo pełni w tym sektorze trzy różne role jednocześnie, a o tym, która z nich się aktywuje, decyduje nie technologia, lecz kwalifikacja celu użycia. Ta kwalifikacja jest zaś w przypadku produktów podwójnego zastosowania z natury niestabilna.

Struktura całego wywodu jest następująca.
Część 2 przedstawia systematykę technologiczną wojny dronów - bez niej analiza prawna operuje w próżni, ponieważ każdy z reżimów regulacyjnych przywiązuje skutki prawne do konkretnych cech technicznych (masy, zasięgu, obecności czujników, stopnia autonomii, rodzaju łącza).
Część 3 mapuje środowisko prawne Unii Europejskiej i Polski w podziale na dziewięć filarów.

wojna-dronow-czesc-1-infografika1-39235353.png
Wojna dronów - dziewięć filarów prawa - mapa powiązań

Część 4 analizuje siedem punktów tarcia, w których filary te wchodzą ze sobą w kolizję - to tam koncentruje się realne ryzyko prawne przedsiębiorcy. Część 5 formułuje tezę o dwutorowości reżimu. Część 6 przekłada analizę na praktykę transakcyjną i compliance, wraz z kalendarzem zgodności do 2028 r.

W niniejszym artykule rozwinięta zostanie systematyka technologiczna wojny dronów. A kolejne części wywodu będą przestawiane w następnych artykułach.

2. Anatomia wojny dronów - systematyka technologiczna

Punktem wyjścia dla każdej analizy prawnej musi być rozróżnienie kategorii. Fundamentalnym błędem - również w debacie regulacyjnej - jest traktowanie „drona" jako jednej klasy urządzeń. Trafniejsza jest tu analogia do optyki i fotografii: nie istnieje jeden obiektyw uniwersalny do każdego zdjęcia, ponieważ każdy typ ujęcia - makro, portret, teleobiektyw, szerokokątny krajobraz - wymaga innej konstrukcji optycznej, innej ogniskowej i innego kompromisu między zasięgiem a polem widzenia. Dokładnie tak samo jest z dronami i systemami przeciwdronowymi: nie istnieje jeden „system antydronowy", istnieją systemy przeciwdziałające określonym kategoriom platform, dobrane do ich sygnatury, zasięgu i sposobu łączności. To rozróżnienie ma charakter nie tylko opisowy, lecz prawny - determinuje kwalifikację produktową, reżim eksportowy i zakres obowiązków zgodności.

To rozróżnienie ma konsekwencje bezpośrednio normatywne. Na poziomie kwalifikacji produktowej masa, konstrukcja i przeznaczenie platformy przesądzają o jej miejscu w unijnym reżimie UAV, w szczególności w rozporządzeniu delegowanym (UE) 2019/945 i rozporządzeniu wykonawczym (UE) 2019/947, które odmiennie traktują klasy produktowe oraz kategorie operacji „open", „specific" i „certified"; w praktyce oznacza to, że ten sam statek może jako produkt pozostawać w legalnym obrocie cywilnym, a jednocześnie przy innym sposobie użycia lub doposażeniu przejść do obszaru podwyższonego ryzyka regulacyjnego. Na poziomie reżimu eksportowego identyczne rozróżnienie decyduje o tym, czy komponent, oprogramowanie, sensor, moduł łączności albo system nawigacyjny wchodzą w zakres rozporządzenia (UE) 2021/821 jako produkt podwójnego zastosowania, co może uruchamiać obowiązek uzyskania zezwolenia, ocenę końcowego użytkownika i analizę ryzyka proliferacji.
Z kolei na poziomie obowiązków zgodności znaczenie mają nie tylko cechy fizyczne drona, lecz także jego funkcje danych i autonomii: obecność kamer, sensorów lub modułów AI może równolegle uruchamiać wymogi RODO, cyberbezpieczeństwa, bezpieczeństwa informacji i - poza zakresem wyłączenia wojskowego - obowiązki wynikające z AI Act. W rezultacie w sektorze UAV nie wystarcza pytanie, „czym jest produkt"; kluczowe staje się pytanie, w jakim łańcuchu użycia, obrotu i odpowiedzialności ten produkt funkcjonuje.

Doniosłość tego rozróżnienia polega na tym, że kategorie techniczne przekładają się w sektorze UAV na odmienne konsekwencje normatywne w kilku nakładających się reżimach prawnych jednocześnie. Po pierwsze, na poziomie kwalifikacji produktowej i operacyjnej, cechy takie jak masa startowa, architektura łączności, zakres autonomii czy rodzaj ładunku użytecznego wpływają na klasyfikację platformy w świetle rozporządzenia delegowanego (UE) 2019/945 oraz rozporządzenia wykonawczego (UE) 2019/947, a więc na dopuszczalność jej wprowadzenia do obrotu i tryb legalnej eksploatacji. Po drugie, na poziomie kontroli eksportu, te same cechy mogą przesądzać o objęciu określonych komponentów, sensorów, modułów nawigacyjnych, oprogramowania lub dokumentacji technicznej reżimem rozporządzenia (UE) 2021/821, co uruchamia obowiązki licencyjne, ocenę użytkownika końcowego oraz ryzyka proliferacyjnego. Po trzecie, na poziomie compliance funkcjonalnego, znaczenie mają już nie tylko materialne cechy samej platformy, lecz także funkcje przetwarzania danych, obserwacji i wspomagania decyzyjnego: zastosowanie sensorów optycznych, termowizyjnych, systemów zdalnej identyfikacji czy algorytmów analizy obrazu może uruchamiać równolegle wymogi wynikające z RODO, regulacji cyberbezpieczeństwa oraz - poza zakresem wyłączenia wojskowego - obowiązki określone w AI Act. W tym sensie kwalifikacja prawna drona nie jest aktem jednorazowym, lecz procesem wielowarstwowym, zależnym od konstrukcji, funkcji, kontekstu użycia oraz architektury obrotu[18].

Odrębnym zjawiskiem, nieredukowalnym do żadnej z powyższych kategorii, jest rój dronów (drone swarm). O ile dotychczasowa systematyka porządkowała drony według cech pojedynczej platformy - masy, zasięgu, sposobu łączności, stopnia autonomii - o tyle rój jest zjawiskiem emergentnym na poziomie wielu platform działających jako jeden system. Kluczowe są tu trzy elementy: iteracja i koordynacja między jednostkami (drony wymieniają dane o pozycji, celu i statusie w czasie rzeczywistym, często przez sieć kratową typu mesh, bez pojedynczego punktu awarii), rozproszone przetwarzanie danych sensorycznych (obraz i telemetria z wielu platform są agregowane i klasyfikowane wspólnie, co zwiększa skuteczność wykrywania celu ponad sumę pojedynczych sensorów) oraz sterowanie zbiorcze przez jednego operatora lub nadrzędny algorytm, który rozdziela zadania między jednostki roju. Ukraińskie wdrożenia tej technologii - w tym systemy autonomicznego rojenia wykorzystywane od 2025 r. do stawiania min i rażenia celów oraz operacje wielkoskalowe łączące kilkadziesiąt-kilkaset platform w jednym uderzeniu - pokazują, że rój nie jest już eksperymentem, lecz operacyjną rzeczywistością. Ma to poważne konsekwencje prawne, które pozostają dotąd nierozstrzygnięte: czy rój należy kwalifikować jako pojedynczy system podlegający jednej ocenie zgodności, czy jako zbiór odrębnych produktów; kto ponosi odpowiedzialność za decyzję podjętą na poziomie roju, gdy żadna pojedyncza platforma jej nie podejmuje samodzielnie; oraz jak reżim ochrony danych i zarządzania widmem radiowym ma traktować sieć, której węzły powstają i znikają w locie.[19]

Rozróżnienie to nie ma charakteru wyłącznie terminologicznego ani opisowego, lecz wywołuje bezpośrednie skutki prawne. Poszczególne właściwości techniczne bezzałogowego statku powietrznego stanowią bowiem przesłanki uruchamiające odmienne reżimy regulacyjne prawa Unii Europejskiej i prawa krajowego. W praktyce oznacza to, że zmiana jednego parametru technicznego drona może prowadzić do zasadniczo odmiennej kwalifikacji prawnej tego samego urządzenia.

Pierwszym z takich parametrów jest maksymalna masa startowa (Maximum Take-Off Mass – MTOM). Rozporządzenie delegowane Komisji (UE) 2019/945 ustanawia klasy bezzałogowych systemów powietrznych (C0–C6), których przypisanie następuje m.in. z uwzględnieniem parametrów technicznych, w szczególności masy, prędkości oraz wyposażenia systemu. Klasyfikacja ta nie ma charakteru wyłącznie technicznego – determinuje możliwość wykonywania operacji w odpowiednich podkategoriach kategorii „otwartej” przewidzianych w rozporządzeniu wykonawczym Komisji (UE) 2019/947 oraz wpływa na obowiązki producenta związane z oceną zgodności i oznakowaniem klasy produktu.[20]

Znaczenie masy ujawnia się również na poziomie obowiązków operatora. Zgodnie z art. 14 rozporządzenia wykonawczego (UE) 2019/947 operator bezzałogowego systemu powietrznego podlega obowiązkowi rejestracji m.in. wtedy, gdy eksploatuje statek powietrzny o maksymalnej masie startowej wynoszącej co najmniej 250 g lub – niezależnie od masy – statek wyposażony w czujnik zdolny do pozyskiwania danych osobowych, chyba że urządzenie spełnia warunki przewidziane dla zabawek w rozumieniu dyrektywy 2009/48/WE. Tym samym masa 250 g stanowi jeden z podstawowych progów prawnych w europejskim systemie regulacji dronów.[21]

Drugim parametrem o fundamentalnym znaczeniu jest wyposażenie drona w sensory umożliwiające pozyskiwanie danych osobowych, przede wszystkim kamery optyczne, kamery termowizyjne, skanery LiDAR czy inne urządzenia pozwalające na identyfikację osób fizycznych. W takim przypadku zastosowanie znajduje ogólne rozporządzenie o ochronie danych (RODO). Dane rejestrowane przez drona mogą stanowić dane osobowe w rozumieniu art. 4 pkt 1 RODO, co powoduje konieczność zapewnienia podstawy prawnej przetwarzania zgodnie z art. 6 RODO, przestrzegania zasad określonych w art. 5 RODO oraz – w przypadku operacji stwarzających wysokie ryzyko dla praw i wolności osób fizycznych – przeprowadzenia oceny skutków dla ochrony danych zgodnie z art. 35 RODO. Obowiązki te powstają niezależnie od masy statku powietrznego, a więc również w odniesieniu do najmniejszych dronów ważących poniżej 250 g, jeżeli są wyposażone w urządzenia umożliwiające pozyskiwanie danych osobowych.[22]

Podejście to znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku z 11 grudnia 2014 r. w sprawie C-212/13, Ryneš, Trybunał uznał, że utrwalanie obrazu umożliwiającego identyfikację osób fizycznych stanowi przetwarzanie danych osobowych, nawet jeżeli odbywa się przy wykorzystaniu urządzeń monitorujących otoczenie nieruchomości prywatnej. Chociaż sprawa dotyczyła monitoringu wizyjnego, wnioski wynikające z tego orzeczenia znajdują odpowiednie zastosowanie również do systemów bezzałogowych wyposażonych w kamery lub inne sensory obserwacyjne.[23]

Kolejną cechą determinującą reżim prawny jest charakter wyposażenia oraz ładunku użytecznego. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2021/821 ustanawia unijny system kontroli wywozu produktów podwójnego zastosowania. O zakwalifikowaniu drona lub jego komponentów do wykazu produktów podwójnego zastosowania decydują nie tylko parametry lotu, lecz także możliwości techniczne urządzenia, takie jak zasięg, autonomia, systemy nawigacyjne, wyposażenie obserwacyjne, kamery wysokiej rozdzielczości, systemy transmisji danych czy specjalistyczne czujniki. W konsekwencji dwa pozornie podobne drony mogą podlegać całkowicie odmiennym obowiązkom eksportowym wyłącznie z uwagi na różnice w ich wyposażeniu lub możliwościach technicznych.[24]

Jeszcze bardziej złożona jest kwalifikacja prawna systemów wykorzystujących sztuczną inteligencję. Sam stopień autonomii lotu nie przesądza automatycznie o zastosowaniu AI Act. W pierwszej kolejności należy ustalić, czy dane rozwiązanie stanowi „system AI” w rozumieniu art. 3 rozporządzenia (UE) 2024/1689. Dopiero w następnym etapie konieczna jest ocena, czy system należy do kategorii wysokiego ryzyka zgodnie z art. 6 tego rozporządzenia oraz załącznikami I i III. Oznacza to, że dwa drony o identycznych parametrach lotu mogą podlegać odmiennym obowiązkom regulacyjnym wyłącznie z uwagi na różnice w oprogramowaniu odpowiedzialnym za autonomiczną nawigację, identyfikację obiektów, analizę obrazu lub podejmowanie decyzji operacyjnych.[25]

W konsekwencji kwalifikacja prawna bezzałogowego statku powietrznego nie wynika z jednej cechy technicznej, lecz z konfiguracji jego właściwości konstrukcyjnych, funkcjonalnych i operacyjnych. Ten sam dron może jednocześnie podlegać regulacjom prawa lotniczego, przepisom o ochronie danych osobowych, reżimowi kontroli produktów podwójnego zastosowania, przepisom dotyczącym ochrony infrastruktury krytycznej oraz – w określonych przypadkach – rozporządzeniu (UE) 2024/1689 (AI Act). Oznacza to przejście od klasycznego modelu regulacji sektorowej do modelu regulacji funkcjonalnej, w którym różne gałęzie prawa jednocześnie odnoszą się do tego samego urządzenia, chroniąc odmienne dobra prawne: bezpieczeństwo lotnicze, prywatność, bezpieczeństwo państwa, kontrolę obrotu technologiami oraz bezpieczeństwo systemów sztucznej inteligencji.

wojna-dronow-czesc-1-infografika2-39235357.jpg
Wojna dronów. Dwie osie reżimu prawnego UAV: tor i funkcja prawa

2.1 Drony obserwacyjne - fundament świadomości sytuacyjnej

Najniższe piętro to komercyjne drony wielowirnikowe (chińskie DJI Mavic[26], ukraińskie odpowiedniki klasy Zoom). Ich rolą jest zapewnienie świadomości sytuacyjnej - kategorii, która decyduje o powodzeniu każdego szturmu i każdej obrony. Współczesny żołnierz dysponujący obrazem z góry działa w zupełnie innej rzeczywistości niż ten, który przeszukuje pole wzrokiem.

W ukraińskim obiegu branżowym i wojskowo-technologicznym[27] określenie ZOOM odnosi się do konkretnej platformy rozpoznawczej rozwijanej przez ukraińską firmę Frontline / Frontline Robotics, prezentowanej jako alternatywa dla chińskich dronów DJI Mavic. Chodzi o lekki wielowirnikowy dron obserwacyjny przeznaczony do zadań zwiadowczych, korekty ognia i budowania świadomości sytuacyjnej na poziomie taktycznym, a więc do tej samej niszy operacyjnej, którą na froncie przez długi czas dominująco zajmowały platformy Mavic. W tym sensie „ukraiński odpowiednik Mavica klasy ZOOM” należy rozumieć nie jako formalną kategorię techniczną, lecz jako nazwę własną krajowej platformy pozycjonowanej w segmencie lekkich dronów rozpoznawczych o funkcji substytucyjnej wobec DJI. Z dostępnych źródeł[28] wynika również, że ZOOM stanowi część szerszego ukraińskiego trendu budowania krajowych analogów Mavica w celu ograniczenia zależności od zagranicznych, cywilnych systemów komercyjnych.

Co istotne, mimo gwałtownego rozwoju te platformy nie zniknęły - po obu stronach frontu nadal używa się cywilnych Mavików, których jedynym zadaniem jest „wisieć w powietrzu i patrzeć”. Jest to obserwacja o pierwszorzędnym znaczeniu prawnym: najliczniejsza kategoria platform używanych w konflikcie to seryjne produkty konsumenckie, wprowadzone do obrotu w reżimie cywilnym, z oznakowaniem CE, w klasach C0–C2. Ten sam egzemplarz, który wczoraj podlegał rozporządzeniu wykonawczemu (UE) 2019/947 jako operacja w kategorii otwartej, dziś realizuje zadanie rozpoznawcze poza jakimkolwiek reżimem unijnym.

DJI Mavic stanowi modelowy przykład oderwania produktu od celu użycia. Jako wyrób komercyjny został zaprojektowany i wprowadzony do obrotu na potrzeby rynku cywilnego: fotografii, inspekcji, geodezji, rekreacji i lekkich zastosowań profesjonalnych. W tym porządku jego status prawny określają klasyczne instrumenty unijnego prawa lotniczego i prawa produktu - w szczególności wymogi oznakowania CE, klasy produktowe z rozporządzenia delegowanego (UE) 2019/945, zasady eksploatacji z rozporządzenia wykonawczego (UE) 2019/947, obowiązki operatora, identyfikacja zdalna, strefy geograficzne, rejestracja oraz - zależnie od konfiguracji sensora - wymogi ochrony danych. Jednak w chwili, gdy ten sam egzemplarz zostaje użyty na kontestowanym terytorium do budowania świadomości sytuacyjnej, korekty ognia lub rozpoznania wojskowego, przestaje działać logika, dla której unijny reżim lotnictwa cywilnego został zbudowany. Nie zmienia się sam produkt jako rzecz, ale zmienia się jego funkcja operacyjna, a wraz z nią zmienia się porządek normatywny: z obszaru bezpieczeństwa produktu i legalnej eksploatacji cywilnej przechodzimy do obszaru działań militarnych, logistyki wojskowej, prawa konfliktów zbrojnych, kontroli eksportu i bezpieczeństwa państwa. To właśnie dlatego w sektorze UAV o prawnej naturze platformy coraz częściej nie decyduje jej konstrukcja, lecz łańcuch użycia, w który zostaje ona włączona.

Dobrym kontrapunktem dla tej przemiany jest przykład ukraińskich odpowiedników Mavica, takich jak ZOOM rozwijany przez przywołany powyżej Frontline Robotics. Jeżeli producent komunikuje[29], że dany kompleks został ujęty w NATO Codification System (NCS) i otrzymał NATO Stock Number (NSN), oznacza to nie tyle uzyskanie cywilnej certyfikacji, ile wejście produktu do wspólnego języka logistyki obronnej NATO: przedmiot zostaje jednoznacznie zidentyfikowany, sklasyfikowany i przygotowany do funkcjonowania w systemie dostaw, magazynowania i interoperacyjności wojskowej. NSN jest więc oznaczeniem katalogowo-logistycznym, a nie znakiem jakości czy dopuszczeniem do obrotu w sensie prawa konsumenckiego lub prawa lotnictwa cywilnego. Zestawienie Mavica z platformą skodyfikowaną w systemie NATO dobrze pokazuje zmianę instytucjonalną: pierwszy produkt zaczyna życie w reżimie komercjalizacji cywilnej, drugi od początku jest pozycjonowany jako element architektury obronnej i wojskowego łańcucha zaopatrzenia. Ta różnica nie polega wyłącznie na technice, lecz na osadzeniu normatywnym - to znaczy na tym, czy produkt jest projektowany dla rynku cywilnego, czy dla porządku logistyki wojskowej i interoperacyjności sojuszniczej[30].

2.2 Drony FPV - broń drużynowa i rewolucja kosztowa. Przykład ukraińskiej platformy Brave1

Obecnym standardem bojowym w strefie przyfrontowej są drony FPV (first person view) - platformy jednorazowe sterowane z perspektywy pierwszej osoby przez gogle. Nie jest to jednak broń pojedynczego żołnierza: obsługa jednego drona wymaga zespołu 3-4 osób (pilot, operator retranslatorów, saper, nierzadko nawigator). FPV jest bronią drużynową, jak moździerz czy ciężki karabin maszynowy. Jeden zespół potrafi wykonać 25-30 wylotów dziennie, zużywając odpowiednią liczbę jednorazowych platform[31].

Skala tej rewolucji ma przede wszystkim wymiar ekonomiczny i instytucjonalny. Analizy branżowe nieprzypadkowo określają FPV mianem „rewolucji za 1000 dolarów”: istota przełomu nie polega wyłącznie na samej platformie, lecz na relacji między niskim kosztem jednostkowym środka ataku a wysokim kosztem przeciwdziałania, a także na możliwości szybkiego skalowania produkcji w oparciu o rozproszony rynek komponentów, prostą architekturę montażową i krótkie cykle iteracyjne. W tym sensie FPV nie jest tylko nową kategorią drona, lecz nowym modelem ekonomiki wojny - modelem, w którym relatywnie tania, częściowo znormalizowana i szybko modyfikowalna platforma może generować skutki taktyczne i operacyjne nieproporcjonalne do swojej ceny. Właśnie dlatego ciężar analizy przesuwa się z pytania o pojedynczy wyrób na pytanie o ekosystem produkcyjny, zdolność do jego ciągłego odtwarzania oraz instytucjonalne warunki, które umożliwiają przejście od improwizacji polowej do masowej produkcji.[32]

W przypadku Ukrainy ta zdolność nie jest już wyłącznie efektem spontanicznej mobilizacji przemysłowej, lecz wynika z budowy zorganizowanego, państwowo wspieranego ekosystemu defense tech, skupionego wokół platformy Brave1[33]. Brave1 zostało uruchomione 26 kwietnia 2023 r. jako rządowy defence tech cluster, współtworzony przez Ministerstwo Transformacji Cyfrowej Ukrainy, Ministerstwo Obrony, Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, Radę Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony oraz Ministerstwo Przemysłów Strategicznych[34], przy warstwie wdrożeniowej realizowanej przez Innovation Development Fund. Z perspektywy prawnej nie jest to klasyczna spółka prawa handlowego ani pojedyncza procedura zakupowa, lecz raczej publiczna platforma koordynacyjna, łącząca funkcje grantowe, testowe, matchmakingowe i akceleracyjne. Oficjalnie Brave1 opisuje swoją rolę jako wspieranie rozwoju technologii obronnych poprzez organizacyjne, informacyjne i finansowe wsparcie projektów, a kolejne inicjatywy tej platformy - w tym programy grantowe, marketplace innowacji obronnych czy projekty realizowane z partnerami międzynarodowymi - pokazują, że działa ona jako warstwa pośrednia między pomysłem technologicznym, prototypem, testami wojskowymi, ochroną IP i dalszym wdrożeniem do zakupów lub użycia operacyjnego. Jest to więc instytucjonalny mechanizm mobilizacji innowacji obronnych, a nie odrębny, jednorodny reżim ustawowy.

Znaczenie Brave1 dla rynku FPV polega na tym, że platforma ta agreguje rozproszonych producentów i obniża próg wejścia do sektora obronnego, skracając drogę od projektu do wdrożenia. Źródła analityczne wskazują, że wokół Brave1 skupionych jest około 1500 firm i startupów defense tech, a część nowszych analiz mówi już nawet o jeszcze większej liczbie podmiotów funkcjonujących w tym ekosystemie[35]. Z punktu widzenia raportu ważniejsze od samej liczby jest jednak to, że Brave1 wytwarza architekturę skali: nowe podmioty mogą wejść do sektora przez grant, testy, walidację, kontakt z użytkownikiem wojskowym, ochronę własności intelektualnej i wejście do obiegu procurementowego bez konieczności przechodzenia od razu przez klasyczny, ciężki model przemysłu zbrojeniowego. To właśnie taki model instytucjonalny tłumaczy, dlaczego Ukraina była w stanie przejść od wczesnej fazy improwizacji i zakupów z rynku komercyjnego do fazy, w której produkcja dronów zaczęła być traktowana jako masowa zdolność państwowa.[36]

Wolumeny tej produkcji są bezprecedensowe. W analizach branżowych i wypowiedziach przedstawicieli władz ukraińskich pojawiają się dane rzędu około 800 tys. dronów w 2023 r., około 2 mln w 2024 r., zdolności produkcyjnych sięgających 4 mln rocznie, a następnie planów zakupowych obejmujących około 4,5 mln dronów FPV w 2025 r. Równolegle w obiegu publicznym pojawiły się także deklarowane cele na rok 2026, zgodnie z którymi Ukraina miałaby dążyć do poziomu 7 mln dronów rocznie, przedstawianego jako wolumen wielokrotnie przewyższający produkcję amerykańską. Nawet jeśli poszczególne liczby należy traktować z ostrożnością i rozróżniać między rzeczywistą produkcją, zdolnością produkcyjną, planem zakupowym i celem polityczno-przemysłowym, sam kierunek jest jednoznaczny: Ukraina przekształciła drony - zwłaszcza FPV - z technologii pomocniczej w przemysłowy zasób strategiczny, którego rozwój zależy już nie tylko od zdolności technicznej pojedynczego producenta, lecz od państwowo wspieranej infrastruktury organizacyjnej, grantowej, testowej i zakupowej. W tym sensie Brave1 działa jako mnożnik suwerenności produkcyjnej: nie tylko wspiera konkretny projekt, lecz buduje warunki, w których cały sektor może się samoodtwarzać, skalować i uniezależniać od importu gotowych platform[37].

W warstwie prawnej i gospodarczej szczególnie istotne jest to, że Brave1 nie ogranicza się do dystrybucji środków publicznych z budżetu Ukrainy. Platforma ta została z czasem otwarta także na granty międzynarodowe, partnerstwa z państwami i instytucjami zachodnimi oraz kanały współpracy z natowskim otoczeniem zakupowym i interoperacyjnym. Oznacza to, że ukraiński rynek FPV rozwija się dziś na przecięciu prawa krajowego, mechanizmów publicznego wsparcia innowacji, współpracy obronnej z partnerami zagranicznymi oraz logiki wojennej szybkiego testowania i wdrażania. Z tej perspektywy sukces ukraińskiej produkcji bezzałogowej nie powinien być opisywany wyłącznie jako sukces przemysłowy, lecz również jako sukces projektowania instrumentów instytucjonalnych, które umożliwiły połączenie tysięcy mniejszych podmiotów w jeden funkcjonalny ekosystem zdolny do dostarczania efektów na skalę milionów jednostek rocznie.

Masowość produkcji FPV i rozproszenie dostawców nie są w Ukrainie wyłącznie spontanicznym efektem mobilizacji wojennej, lecz rezultatem instytucjonalnego uporządkowania ekosystemu defense tech. Znaczenie Brave1 polega właśnie na tym, że platforma ta nie zastępuje pojedynczego producenta ani klasycznego przemysłu zbrojeniowego, lecz tworzy ramę organizacyjną, w której setki, a według dostępnych źródeł około półtora tysiąca podmiotów, mogą funkcjonować jako element jednego systemu innowacyjno-produkcyjnego. Z perspektywy prawnej i gospodarczej Brave1 nie jest więc jedynie klastrem branżowym, lecz instrumentem państwowego porządkowania innowacji obronnych: skraca drogę od pomysłu do testu, od testu do grantu, od grantu do wdrożenia, a w dalszej perspektywie - do zamówienia lub użycia operacyjnego. Tę architekturę można najczyściej opisać na trzech poziomach: instytucjonalnym, projektowym i operacyjnym.

Brave1 - Poziom instytucjonalny

Na poziomie instytucjonalnym Brave1 funkcjonuje jako rządowa inicjatywa / klaster defense tech Ukrainy, uruchomiony 26 kwietnia 2023 r. i współtworzony przez kluczowe organy państwa odpowiedzialne za bezpieczeństwo, obronność i politykę technologiczną, w szczególności Ministerstwo Transformacji Cyfrowej Ukrainy, Ministerstwo Obrony, Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, Radę Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony oraz Ministerstwo Przemysłów Strategicznych. Oficjalny opis wskazuje ponadto, że inicjatywa jest wdrażana przez Innovation Development Fund, co pozwala traktować Brave1 jako instrument osadzony na styku administracji publicznej, sektora bezpieczeństwa i państwowej polityki innowacyjnej. Z dostępnych publicznie materiałów nie wynika, aby Brave1 było samodzielnym podmiotem powołanym jedną odrębną ustawą lub jednym szczególnym aktem normatywnym; trafniejsze jest ujmowanie go jako państwowej platformy koordynacyjnej, której status wynika z zespolenia kompetencji instytucji publicznych oraz mechanizmów wdrożeniowych funduszu rozwoju innowacji. Właśnie to instytucjonalne osadzenie tłumaczy, dlaczego Brave1 mogło stać się punktem skupiającym szeroki ekosystem producentów dronów, w tym platform FPV, zamiast pozostać wyłącznie programem grantowym lub branżową inicjatywą o ograniczonym zasięgu.

Brave1 - Poziom projektowy

Na poziomie projektowym klaster Brave1 został powiązany z finansowanym przez Unię Europejską przedsięwzięciem EU4UA Defence Tech, funkcjonującym publicznie pod tytułem “Strengthening the Innovation Capacities of the Ukrainian Defence Technological Industrial Base”. Z dostępnych źródeł wynika, że nie chodzi tu o samodzielny akt prawa wtórnego Unii w rodzaju rozporządzenia lub dyrektywy, lecz o projekt wdrożeniowy i grantowy, ogłoszony oficjalnie przez Delegaturę Unii Europejskiej na Ukrainie w strukturze EEAS, finansowany przez Unię Europejską i realizowany przez BRDO we współpracy z Brave1. W tej architekturze Brave1 pełni rolę ukraińskiego klastra i punktu dostępowego do ekosystemu defense tech, natomiast warstwa projektowa nadaje temu ekosystemowi dodatkowy wymiar internacjonalizacji, grantowego wsparcia i powiązania z polityką wzmacniania ukraińskiej bazy technologiczno-przemysłowej obronności. Formalne uszczegółowienie tej warstwy nie następuje jednak przez jeden „akt powołania” o randze ustawowej lub unijnej, lecz przez zespół dokumentów projektowych i operacyjnych: komunikat instytucjonalny EEAS, opis projektu BRDO oraz regulamin programu grantowego.

Szczególnie istotne z punktu widzenia raportu prawnego jest to, że warstwa projektowa znajduje swój konkretny wyraz w projekcie umowy grantowej zawieranej pomiędzy Innovation Development Fund a beneficjentem będącym deweloperem określonej technologii[38]. Oznacza to, że wejście do systemu Brave1 / EU4UA Defence Tech nie prowadzi bezpośrednio do relacji z instytucją unijną w typowym modelu grantu Komisji Europejskiej, lecz do kontraktowej relacji podlegającej prawu ukraińskiemu z podmiotem publicznym strony ukraińskiej. Z tej perspektywy projektowy poziom Brave1 należy rozumieć jako przestrzeń, w której rozproszony sektor producentów - w tym twórców technologii FPV - zostaje wciągnięty w ustrukturyzowany model wsparcia publicznego, ale za cenę wejścia w określony reżim umowny. Szczególne znaczenie mają tu klauzule dotyczące własności i praw własności intelektualnej: draft umowy grantowej przewiduje, że prawa własności i prawa do IP powstałego przy wykorzystaniu środków grantowych co do zasady pozostają przy deweloperze, co na pierwszy rzut oka może sugerować model przyjazny komercjalizacji i zachowaniu prywatnej kontroli nad rezultatem projektu. Równocześnie jednak ten sam projekt umowy przyznaje funduszowi szerokie, nieodpłatne uprawnienie do korzystania - według własnego uznania - z wszelkich dokumentów i informacji uzyskanych w toku udzielania grantu, o ile korzystanie to pozostaje zgodne z istniejącymi prawami IP. Konstrukcja ta nie prowadzi więc do prostego przejęcia IP przez państwo, ale tworzy hybrydowy model kontroli, w którym formalna własność pozostaje przy deweloperze, podczas gdy fundusz zabezpiecza sobie silną pozycję dostępową i użytkową względem dokumentacji oraz informacji związanych z projektem. W praktyce prawnej oznacza to, że kluczowe nie jest już tylko pytanie, kto jest właścicielem rezultatu, ale także to, jak szeroko interpretowany będzie zakres „documents and information”, jaki materiał techniczny zostaje przekazany funduszowi i gdzie przebiega granica między uprawnionym korzystaniem z dokumentacji a pośrednią ingerencją w ekonomiczną wyłączność dewelopera (zgodnie z art. 5 ust. 1 i 2 formularza o grant: „Ownership rights and property rights to intellectual property created as a result of the use of Grant funds belong to the Developer, unless otherwise specified by the Developer.”; „The Developer grants the Fund the right to use, free of charge and at its own discretion, all documents and information obtained in the process of providing the Grant, if such use complies with existing intellectual property rights”) (see footnote 38).

To napięcie wzmacnia dodatkowo klauzula dotycząca prawa właściwego i sporów, zgodnie z którą umowa ma być interpretowana według prawa Ukrainy, a ewentualne spory mają być rozwiązywane najpierw w drodze negocjacji, a następnie zgodnie z procedurą przewidzianą przez prawo ukraińskie i/lub przed sądem. W sensie funkcjonalnym Brave1 / EU4UA Defence Tech pozostaje więc przedsięwzięciem współfinansowanym i politycznie legitymizowanym przez Unię Europejską, ale jego rdzeń kontraktowy - przynajmniej na poziomie relacji z deweloperem - ma wyraźnie ukraińskie osadzenie jurysdykcyjne. To właśnie ten element powinien zamykać analizę poziomu projektowego: Brave1 nie jest wyłącznie mechanizmem pobudzania innowacji, lecz także systemem, w którym państwo ukraińskie, poprzez fundusz rozwoju innowacji i wzorzec umowny, kształtuje zasady dostępu do technologii, dokumentacji i rezultatów prac B+R. Dzięki temu klaster może pełnić funkcję mnożnika masowości i skali produkcji, ale czyni to w formule, która łączy zachowanie prywatnej własności intelektualnej z publicznym zabezpieczeniem dostępu informacyjnego i operacyjnego. To właśnie ta kombinacja - a nie sama liczba producentów - tłumaczy, dlaczego rozproszony rynek dostawców FPV może zostać zintegrowany w jeden funkcjonalny ekosystem państwowo wspieranej zdolności obronnej[39].

Brave1 - Poziom operacyjny

Na poziomie operacyjnym podstawowym dokumentem źródłowym nie jest ogólny komunikat polityczny, lecz regulamin programu grantowego, tj. Regulations for the Brave1 EU4UA Defence Tech Grant Program, udostępniony w sekcji Legal Terms programu. To właśnie ten dokument stanowi najbardziej użyteczne źródło dla analizy praktycznej: określa ramy uczestnictwa, warunki aplikacji, funkcję wsparcia grantowego oraz operacyjne zasady naboru w ramach inicjatywy powiązanej z EU4UA Defence Tech. W połączeniu z komunikatem EEAS oraz opisem projektu BRDO dokument ten tworzy faktyczną podstawę operacyjną programu: komunikat instytucjonalny legitymizuje projekt i jego finansowanie przez UE, opis projektu wskazuje jego cel i miejsce w architekturze współpracy, natomiast regulamin grantowy porządkuje sposób, w jaki przedsiębiorcy i zespoły technologiczne mogą wejść do systemu wsparcia. Z perspektywy raportu prawnego to właśnie ta warstwa operacyjna jest kluczowa dla zrozumienia, jak rozproszeni producenci FPV i innych technologii obronnych zostali skupieni wokół jednego klastra: nie przez abstrakcyjną deklarację polityczną, lecz przez zestaw konkretnych procedur, grantów, testów, walidacji i ścieżek dojścia do wdrożenia. W efekcie Brave1 działa jako instytucjonalny mnożnik zdolności produkcyjnej - nie tylko finansuje innowację, ale organizuje jej przejście w masową zdolność państwową.[40]

Konsekwencja regulacyjna tej skali jest niedoceniana. Reżimy certyfikacji produktowej - zarówno lotnicze, jak i zbrojeniowe - zbudowano wokół założenia małoseryjnej produkcji wyrobów o długim cyklu życia i wysokiej jednostkowej wartości. Model, w którym platforma powstaje w tygodniu, jest zużywana w ciągu godzin i podlega ciągłej modyfikacji konstrukcyjnej w reakcji na środki przeciwdziałania przeciwnika, jest z tym założeniem strukturalnie niezgodny. Żaden europejski reżim zgodności nie został zaprojektowany na produkt o cyklu iteracji krótszym niż cykl oceny zgodności.

Właśnie dlatego ukraińska masowość produkcji FPV nie powinna być opisywana wyłącznie jako wynik wojennej improwizacji lub przewagi kosztowej taniej platformy nad drogim efektorem obronnym, lecz także jako rezultat świadomie zbudowanej architektury instytucjonalnej, w której Brave1 pełni funkcję wspólnego węzła dla państwa, wojska, grantodawców i rozproszonego przemysłu defense tech[41].

2.3 · Łączność, horyzont radiowy i retranslatory

Skuteczność FPV zależy od łączności w stopniu być może większym niż od samej jakości platformy, a kategorią absolutnie podstawową jest tu horyzont radiowy. Horyzont radiowy nie jest odrębnym pojęciem normatywnym prawa unijnego ani polskiego prawa lotniczego, lecz kategorią techniczno-operacyjną, opisującą granicę skutecznej propagacji sygnału radiowego przy łączności wymagającej linii widzenia między nadajnikiem a odbiornikiem. W praktyce oznacza to, że zasięg sterowania i transmisji danych zależy nie tylko od mocy urządzeń, lecz również od wysokości anten, przeszkód terenowych, zabudowy, zalesienia oraz ukształtowania terenu. Znaczenie prawne tej kategorii ma zatem charakter pośredni: samo pojęcie nie jest regulowane jako definicja ustawowa, ale zjawiska, które opisuje, wchodzą do analizy prawnej poprzez reżim urządzeń radiowych, gospodarki częstotliwościami, łączności elektronicznej oraz wymogów bezpieczeństwa i niezawodności dla operacji bezzałogowych, zwłaszcza BVLOS i w ramach U-space[42].

Ważne

· BVLOS - lot beyond visual line of sight, czyli poza zasięgiem wzroku operatora.
W praktyce to właśnie ta kategoria operacji najbardziej potrzebuje stabilnej, zaufanej i prawnie dopuszczalnej infrastruktury przekaźnikowej.

· U-space - uproszczając, to cyfrowe środowisko zarządzania ruchem dronów, tworzone po to, by większa liczba dronów mogła latać bezpiecznie, przewidywalnie i zautomatyzowanie, zwłaszcza w trudniejszych operacjach i gęstszej przestrzeni.

Sygnał sterujący i transmisja obrazu w klasycznych systemach FPV wymagają możliwie czystej linii widzenia, przez co ich propagację tłumią nie tylko budynki, ściany lasu czy gęsta zabudowa, lecz także sama rzeźba terenu: obniżenia, skarpy, nasypy, zalesione grzbiety, zabudowa wiejska i wszelkie przeszkody, które „łamią” połączenie między operatorem a platformą. W realiach wojny rosyjsko-ukraińskiej oznacza to, że przewaga nie wynika wyłącznie z parametrów lotnych drona, lecz z umiejętności wyniesienia punktu łączności ponad przeszkody terenowe i utrzymania stabilnego kanału transmisyjnego mimo zakłóceń, maskowania i ruchu celu. Stąd tak duże znaczenie zyskały retranslatory - przekaźniki sygnału montowane na masztach, pojazdach naziemnych, a najczęściej na osobnych dronach unoszących się wyżej od platformy bojowej. W najprostszym wariancie taki retranslator jest osobnym elementem wyposażenia, swoistą „nadbudówką łączności” dodawaną do systemu; w bardziej zaawansowanych rozwiązaniach funkcja przekaźnika staje się częścią większej architektury, w której jeden dron przenosi ładunek, drugi obserwuje, trzeci zapewnia retransmisję, a kolejne węzły przejmują część ruchu w modelu sieciowym. Oznacza to, że retranslator nie musi być rozumiany wyłącznie jako pojedyncze urządzenie kupowane osobno - coraz częściej jest to odrębna warstwa technologiczna, która może przybierać postać modułu radiowego, dodatkowej platformy powietrznej, zestawu naziemnego albo węzła w sieci mesh. Właśnie tu pojawia się jeden z najciekawszych trendów: przejście od pojedynczego przekaźnika do architektury warstwowej, a następnie do dynamicznych sieci mesh, w których każdy modem lub wybrane platformy mogą jednocześnie nadawać i powtarzać sygnał, tworząc samonaprawiający się łańcuch łączności. W takim układzie problem horyzontu radiowego nie jest już rozwiązywany przez jedno urządzenie, lecz przez system systemów, zbliżający się funkcjonalnie do roju z podziałem ról. To z kolei oznacza, że najcenniejsze IP w tym segmencie może w ogóle nie tkwić w samym płatowcu, lecz w algorytmach routingu sygnału, przełączania węzłów, odporności na zakłócenia, zarządzania pasmem i integracji funkcji przekaźnikowej z rolą bojową lub rozpoznawczą. Przewaga konkurencyjna może być tu chroniona jako patent, oprogramowanie, tajemnica przedsiębiorstwa lub know-how systemowe; w praktyce wartość coraz częściej przesuwa się z „samego drona” na architekturę łączności i sterowania, która pozwala platformie skutecznie działać poza klasycznym line of sight. W tym sensie walka o przewagę w powietrzu staje się równocześnie walką o to, kto zbuduje wyżej wyniesioną, odporniejszą i inteligentniej zarządzaną sieć transmisji niż przeciwnik.

Architektura ta ma znaczenie prawne wykraczające poza pole walki. Retranslacja to w istocie budowa doraźnej, mobilnej sieci łączności radiowej - a więc działalność, która w reżimie cywilnym podlega prawu komunikacji elektronicznej, gospodarce częstotliwościami i wymogom dyrektywy 2014/53/UE o urządzeniach radiowych. Cywilny odpowiednik tej architektury - sieci przekaźnikowe dla operacji BVLOS - jest jednym z podstawowych wyzwań wdrożeniowych ram U-space.

Ważne

RED 2014/53/UE - to reżim urządzeń radiowych, czyli nie tylko „czy dron działa”, ale czy jego moduły łączności:
- legalnie korzystają z widma,
- nie zakłócają innych systemów,
- są bezpieczne i kompatybilne elektromagnetycznie.

Architektura retransmisyjna ma znaczenie prawne znacznie wykraczające poza pole walki, ponieważ z perspektywy cywilnej oznacza w istocie budowę doraźnej, mobilnej sieci łączności elektronicznej dla operacji bezzałogowych. To, co w warunkach wojennych przybiera postać improwizowanego lub półimprowizowanego mostu radiowego między operatorem a dronem, w środowisku cywilnym staje się zagadnieniem wielowarstwowym: dotyczy nie tylko samego statku powietrznego, ale także urządzeń radiowych, częstotliwości, kompatybilności elektromagnetycznej, integralności danych, odporności sieci i odpowiedzialności za ciągłość usługi komunikacyjnej.
Z tego względu wchodzą tu równolegle co najmniej trzy porządki prawne[43].
Po pierwsze, prawo łączności elektronicznej i gospodarki częstotliwościami, ponieważ przekaźnik nie jest już tylko „częścią drona”, lecz elementem infrastruktury transmisyjnej oddziałującym na widmo radiowe i wymagającym zgodności z zasadami korzystania z pasm.
Po drugie, dyrektywa 2014/53/UE (RED), czyli reżim urządzeń radiowych, którego istotą jest zapewnienie, by urządzenia efektywnie wykorzystywały widmo, nie zakłócały pracy innych systemów oraz spełniały wymogi bezpieczeństwa i kompatybilności.
Po trzecie, ramy U-space, które nie są „jednym systemem dronowym”, lecz regulacyjnym modelem wysoce zdigitalizowanego i częściowo zautomatyzowanego zarządzania dużą liczbą operacji bezzałogowych, w szczególności także lotów BVLOS (beyond visual line of sight). Sieci przekaźnikowe dla operacji BVLOS oznaczają więc w praktyce taki model, w którym ciągłość lotu nie zależy od prostego, liniowego połączenia operator-dron, lecz od całego łańcucha usług łączności, identyfikacji, transmisji danych i koordynacji z cyfrową przestrzenią powietrzną.

To właśnie dlatego jednym z głównych wyzwań wdrożeniowych U-space nie jest sam fakt, że dron leci poza zasięgiem wzroku, lecz to, kto i na jakich zasadach odpowiada za warstwę komunikacyjną podtrzymującą taki lot: za niezawodność kanału, interoperacyjność urządzeń, bezpieczeństwo informacji, odporność na zakłócenia, cyberbezpieczeństwo oraz zgodność techniczną całego łańcucha transmisyjnego. W warunkach cywilnych problem, który na froncie rozwiązuje improwizowany retranslator lub sieć mesh, staje się zatem problemem regulacyjnym najwyższej rangi: chodzi już nie tylko o to, czy dron może lecieć, ale o to, czy istnieje zgodna z prawem i bezpieczna infrastruktura komunikacyjna pozwalająca mu lecieć poza prostą logiką kontaktu bezpośredniego.[44]

Jeżeli jednak retranslator i sieć mesh[45] są próbą rozwiązania problemu horyzontu radiowego wewnątrz logiki emisji radiowej, to drony światłowodowe stanowią próbę wyjścia poza tę logikę w ogóle. O ile architektura przekaźnikowa stara się wynieść, ustabilizować i rozproszyć sygnał, o tyle światłowód eliminuje potrzebę jego emisji w przestrzeni radiowej, a tym samym podważa znaczną część dotychczasowych założeń zarówno technologii przeciwdronowych, jak i regulacji opartych na wykrywalności oraz zakłócalności sygnału.

Mesh network, Shahed/Geran i przesunięcie od amunicji krążącej do sieciowego systemu uderzeniowego

Jednym z najciekawszych i zarazem najbardziej niepokojących zjawisk obecnej fazy wojny dronów jest przejście od prostego modelu sterowania punkt-punkt do architektury mesh network, czyli sieci kratowej lub siatkowej. W odróżnieniu od klasycznego układu, w którym operator komunikuje się bezpośrednio z jedną platformą albo za pośrednictwem pojedynczego przekaźnika, sieć mesh składa się z wielu węzłów zdolnych jednocześnie odbierać, przekazywać i wzmacniać sygnał. Każdy taki węzeł może być częścią większego układu transmisji: modemem naziemnym, stacją pośrednią, platformą obserwacyjną albo samym dronem. W praktyce oznacza to, że łączność nie jest zależna od jednego kanału i jednej trasy przesyłu, lecz może być dynamicznie rekonfigurowana w zależności od tego, które elementy sieci pozostają aktywne, gdzie znajdują się platformy i jak wygląda środowisko zakłóceń. Dlatego właśnie mesh network jest architekturą bardziej odporną, elastyczną i trudniejszą do obezwładnienia niż klasyczne połączenie liniowe. To nie jest już „łącze do drona”, lecz rozproszona sieć operacyjna.

W odniesieniu do ciężkich platform typu Shahed/Geran taka architektura ma znaczenie przełomowe, ponieważ zaciera granicę między amunicją krążącą a dronem sterowanym lub nadzorowanym sieciowo. Tradycyjnie amunicję krążącą postrzega się jako środek zasadniczo jednorazowy, lecący po trasie uprzednio zaprogramowanej lub w ograniczonym zakresie korygowanej. Tymczasem wyposażenie ciężkich dronów w modemy mesh, węzły retransmisyjne i zewnętrzne punkty relay powoduje, że system przestaje być wyłącznie „ślepym nośnikiem” realizującym raz zapisaną sekwencję komend. Wchodzi on w model bardziej elastyczny: może utrzymywać łączność głębiej nad terytorium przeciwnika, korzystać z wzajemnego wzmacniania sygnału, a w niektórych konfiguracjach także z bardziej aktualnego nadzoru nad misją. To właśnie dlatego analitycy mówią o zacieraniu granicy między klasyczną amunicją krążącą a one-way attack UAV z elementami sieciowego dowodzenia. Innymi słowy: jeśli „Shahed” zaczyna funkcjonować jako część systemu komunikacyjnego, to przestaje być wyłącznie jednorazowym efektem kinetycznym, a zaczyna przypominać sieciowy środek napadu powietrznego, którego skuteczność zależy nie tylko od płatowca i głowicy, ale od architektury transmisji danych.

Bardzo dobrze ilustruje to casus białoruski z początku 2026 r., kiedy w obiegu analitycznym pojawiły się doniesienia o wykorzystywaniu przez Rosję stacji relay / stacji przekaźnikowych i innych węzłów sieciowych wspierających loty Shahedów operujących z tego kierunku, a następnie o ich likwidacji przez stronę ukraińską[46]. Nawet jeśli część szczegółów tych wydarzeń pozostaje oparta na źródłach frontowych, technicznych i medialnych, a nie na pełnym, jawnym materiale urzędowym, sam sens operacyjny takiego rozwiązania jest logiczny i spójny: jeśli platforma ma lecieć głęboko, utrzymywać łączność i korzystać z efektu wzajemnej retransmisji, to sieć nie może kończyć się na samym dronie. Musi mieć zewnętrzne węzły podtrzymujące architekturę komunikacyjną, czy to w postaci stacji przygranicznych, relay towers, naziemnych punktów wzmacniających, czy innych elementów wspomagających. Zniszczenie takich węzłów nie oznacza zniszczenia pojedynczego drona, ale uderzenie w warstwę sieciową, która czyni cały system groźniejszym. W tym sensie Ukraina nie niszczy tylko nosiciela głowicy, lecz degraduje infrastrukturę komunikacyjną ataku.

Technologicznie najbardziej niebezpieczne jest to, że sieć mesh zmienia logikę obrony. W klasycznym modelu wystarczyło przeciąć połączenie, zniszczyć platformę albo zakłócić pojedynczy kanał. W modelu siatkowym przeciwnik może próbować:

  • przekierować ruch inną trasą,
  • wykorzystać inne drony jako przekaźniki,
  • dynamicznie zmienić strukturę łączności,
  • połączyć platformy uderzeniowe, rozpoznawcze i retransmisyjne w jeden układ.

To z kolei naturalnie zbliża taki system do roju z podziałem ról. Nie wszystkie platformy muszą atakować. Część może pełnić rolę:

  • węzłów łączności,
  • obserwatorów,
  • wabików,
  • nośników retransmisji,
  • elementów budujących odporność sieci.

Oznacza to, że przewaga coraz częściej nie zależy od „lepszego drona”, lecz od lepszej architektury systemowej. Właśnie tu rodzi się najwyższej wartości IP: nie w samym płatowcu, lecz w modemach, protokołach przesyłu, algorytmach routingu, odporności na zakłócenia, zarządzaniu przepustowością, autoryzacji węzłów i integracji roli przekaźnikowej z rolą bojową. Tego typu rozwiązania mogą być chronione jako patent, software, tajemnica przedsiębiorstwa albo know-how systemowe. W praktyce wartość rynkowa i wojskowa przesuwa się więc z pojedynczego produktu na architekturę sieciową, która może być trudniejsza do skopiowania niż sam dron.

To przesunięcie ma również bardzo istotne konsekwencje prawne. Po pierwsze, mesh network nie jest wprost kategorią legalną prawa lotniczego czy unijnego prawa dronowego; to pojęcie przede wszystkim techniczne. Jednak jego znaczenie prawne jest pośrednio ogromne, ponieważ opisuje strukturę komunikacji, od której zależy działanie platform bezzałogowych. W chwili, gdy taka sieć jest analizowana poza teatrem działań wojennych, wchodzimy od razu w obszar prawa łączności elektronicznej, gospodarki częstotliwościami i reżimu urządzeń radiowych. Jeżeli bowiem skuteczność drona zależy od rozproszonego układu nadajników, modemów i węzłów relay, to nie mamy już do czynienia wyłącznie ze statkiem powietrznym, lecz z regulowaną infrastrukturą komunikacyjną. Tutaj znaczenie zyskuje dyrektywa 2014/53/UE (RED), ponieważ wszystkie radiowe moduły transmisyjne - zwłaszcza gdy tworzą system wzajemnych przekaźników - muszą być analizowane z perspektywy efektywnego wykorzystania widma, kompatybilności elektromagnetycznej i bezpieczeństwa urządzeń. W takim ujęciu mesh network nie jest tylko cechą techniczną, ale pytaniem o to, czy budowana sieć radiowa jest zgodna z zasadami używania pasm i czy nie wytwarza nowych ryzyk dla innych systemów łączności.

Po drugie, sieć mesh ma wymiar cyberbezpieczeństwa i bezpieczeństwa informacji. Każdy dodatkowy węzeł oznacza bowiem nie tylko większą elastyczność architektury łączności, lecz także większą powierzchnię ataku: więcej punktów podatnych na przejęcie, podszycie się pod uprawniony element systemu, spoofing, zakłócenie albo wstrzyknięcie fałszywych danych. Wstrzyknięcie fałszywych danych należy tu rozumieć jako wprowadzenie do sieci sygnałów, komunikatów lub parametrów, które pozornie wyglądają na autentyczne, ale mają zmylić pozostałe węzły, wywołać błędną rekonfigurację połączeń, skierować platformy inną trasą albo zakłócić obraz sytuacji operacyjnej. Im bardziej system przechodzi od prostego połączenia punkt-punkt do rozproszonej sieci kratowej, tym bardziej kluczowe staje się nie samo przesłanie sygnału, lecz zaufanie do jego źródła, integralności i autentyczności. Właśnie dlatego technologia mesh przesuwa analizę z poziomu prostego sterowania dronem ku problematyce autoryzacji węzłów, integralności danych i odporności architektury komunikacyjnej na manipulację.

Wymiar prawny tego zjawiska jest wielowarstwowy. Po pierwsze, im bardziej skuteczność systemu zależy od wielowęzłowej architektury transmisji, tym mniej wystarczające jest traktowanie go wyłącznie jako statku powietrznego, a tym bardziej konieczne staje się ujmowanie go jako elementu regulowanej infrastruktury radiokomunikacyjnej - a więc także przez pryzmat reżimu urządzeń radiowych, wykorzystania widma i kompatybilności elektromagnetycznej, z czym wiąże się pośrednio znaczenie dyrektywy 2014/53/UE (RED). Po drugie, strategiczna wartość systemu przesuwa się z samego płatowca na modemy, anteny, wzmacniacze, układy odporności na zakłócenia i oprogramowanie routingu, co wzmacnia ich znaczenie jako komponentów dual use. Po trzecie, architektura mesh tworzy warunki dla rozproszonej autonomii funkcjonalnej: umożliwia przekierowanie lotu w trakcie misji, wykorzystanie innych platform jako przekaźników, dynamiczną zmianę struktury łączności oraz łączenie platform uderzeniowych, rozpoznawczych i retransmisyjnych w jeden układ. W przypadku ciężkich dronów Shahed/Geran prowadzi to do zacierania granicy między klasyczną amunicją krążącą a sieciowo wspieranym środkiem napadu powietrznego. Doniesienia o wykorzystywaniu zewnętrznych stacji relay na kierunku białoruskim oraz o ich likwidacji przez stronę ukraińską dobrze pokazują, że przedmiotem walki staje się już nie tylko sam dron, ale także warstwa komunikacyjna, która podtrzymuje jego działanie. W tym sensie wojna dronów staje się równocześnie wojną o kontrolę nad rozproszoną infrastrukturą transmisji danych.

W rozproszonym systemie komunikacyjnym bezpieczeństwo nie zależy już od jednego łącza, ale od integralności całego układu wzajemnego zaufania między węzłami. To sprawia, że analiza prawna takich systemów naturalnie przesuwa się także ku pytaniom o:

  • integralność sygnału,
  • autoryzację urządzeń,
  • odporność na manipulację,
  • bezpieczeństwo danych przesyłanych między węzłami,
  • a w cywilnym odpowiedniku również ku reżimom zbliżonym funkcjonalnie do wymagań stawianych infrastrukturze cyfrowej wysokiego ryzyka.

Po trzecie, technologia mesh ma oczywiste znaczenie dla kontroli eksportu dual use. O ile sam płatowiec może bywać relatywnie prosty, o tyle prawdziwa wartość i wrażliwość strategiczna skupia się w komponentach łączności: modemach, wzmacniaczach, antenach, układach odporności na zakłócenia, oprogramowaniu routingu i zarządzania siecią. To są właśnie te elementy, które najłatwiej przesuwają się z rynku cywilnego do wojskowego i odwrotnie. W konsekwencji komponenty budujące sieci mesh mogą być analizowane nie tylko jako część produktu końcowego, ale jako samodzielne komponenty dual use, których eksport, transfer techniczny i integracja mogą podlegać odrębnej ocenie licencyjnej i bezpieczeństwa.

Po czwarte, mesh network prowadzi nas na granicę problematyki AI i autonomii funkcjonalnej. Sama sieć kratowa nie jest jeszcze sztuczną inteligencją, ale gdy zaczyna wspierać:

  • automatyczny wybór trasy sygnału,
  • adaptacyjne przełączanie węzłów,
  • koordynację wielu platform,
  • współdzielenie obserwacji i danych celowniczych,
  • utrzymywanie misji mimo utraty części elementów systemu,

to w praktyce zbliżamy się do architektury, w której decyzje operacyjne nie wynikają już wyłącznie z bezpośredniej komendy człowieka, lecz z rozproszonego działania systemu. To rodzi klasyczne pytania o odpowiedzialność, przewidywalność i kwalifikację takiej sieci jako elementu bardziej autonomicznego środka walki. W kontekście europejskim napięcie to jest szczególnie ciekawe, bo cywilne zastosowania AI i łączności podlegają coraz większej regulacji, podczas gdy wojskowe zastosowania sieciowej autonomii pozostają w znacznej mierze poza zakresem klasycznych cywilnych reżimów zgodności.

Wreszcie, z perspektywy prawa konfliktów zbrojnych mesh network zmienia sam przedmiot tego, co uznaje się za istotny komponent zdolności bojowej. Jeżeli skuteczność systemu zależy od rozproszonej warstwy przekaźników, modemów i relay stations, to celem o znaczeniu wojskowym staje się już nie tylko sam dron, ale również infrastruktura komunikacyjna podtrzymująca jego działanie. To przesuwa analizę z poziomu pojedynczego efektora na poziom całej architektury sieciowej. Można powiedzieć, że w takim modelu wojna dronów staje się w coraz większym stopniu wojną o kontrolę nad powietrznym i przygranicznym internetem taktycznym.

2.4 Drony światłowodowe - koniec ery zakłócania

Przełomem okazały się drony sterowane światłowodem - cewką cienkiego włókna szklanego rozwijaną w locie. Rozwiązanie ma swoje koszty (masa włókna ogranicza zasięg, ładunek i zwrotność), ale eliminuje dwa problemy naraz: horyzont radiowy przestaje mieć znaczenie, a drona nie da się zakłócić, ponieważ nie emituje on sygnału radiowego. To platforma „niema” elektronicznie - praktycznie niewykrywalna dla detektorów RF i odporna na walkę radioelektroniczną.

Drony światłowodowe pojawiły się masowo w sierpniu 2024 r. w rejonie Kurska[47], gdzie rosyjskie platformy tego typu - o zasięgu ponad 30 km i „krystalicznym” obrazie - sparaliżowały ukraińską logistykę wzdłuż jedynej trasy zaopatrzenia. Jak ujął to ukraiński medyk, logistyka po prostu się załamała, ponieważ drony światłowodowe monitorowały wszystkie trasy. Do stycznia 2026 r. warianty światłowodowe stanowiły w niektórych sektorach 30-50% rosyjskich operacji FPV i ok. 15% ukraińskich. W 2025 r. przeciwdziałanie dronom światłowodowym stało się centralnym tematem Innovation Challenge NATO[48].

Znaczenie regulacyjne tej kategorii jest trudne do przecenienia i pozostaje niedostrzeżone w debacie publicznej. Cały europejski dorobek w zakresie przeciwdziałania nieuprawnionym operacjom bezzałogowym - zarówno techniczny, jak i normatywny - opiera się na założeniu, że dron emituje sygnał radiowy[49]. Na tym założeniu zbudowano wymóg zdalnej identyfikacji, systemy detekcji RF, uprawnienia do zakłócania przyznane służbom i, od czerwca 2026 r., operatorom infrastruktury krytycznej. Platforma światłowodowa unieważnia każdy z tych mechanizmów jednocześnie. Regulacja celująca w konkretną technologię przekaźnika starzeje się szybciej niż proces legislacyjny, w którym powstaje.

2.5 Walka radioelektroniczna i spoofing

Klasyczne zakłócanie (jamming) polega na generowaniu szumu na częstotliwościach radiowych, tak by dron nie odróżnił sygnału operatora od zakłócenia i utracił kontrolę. Dla platform lecących na zadane koordynaty (deep strike) stosuje się natomiast spoofing - podmianę sygnału nawigacji satelitarnej, przez którą dron „myśli”, że znajduje się gdzie indziej, i koryguje lot w błędnym kierunku.

To rozróżnienie ma bezpośrednie przełożenie na dobór środków obrony - ale również na kwalifikację prawną. Zakłócanie jest ingerencją w widmo radiowe, a więc w dobro zarządzane administracyjnie i chronione przepisami o komunikacji elektronicznej; spoofing jest ingerencją w integralność sygnału systemu nawigacji satelitarnej[50], a więc w infrastrukturę o charakterze globalnym, której zakłócenie oddziałuje daleko poza cel. Skutki uboczne obu środków - utrata sygnału GNSS przez lotnictwo cywilne, transport morski, sieci energetyczne synchronizowane czasem satelitarnym - są klasycznym przykładem szkody, w której ustalenie związku przyczynowego i podmiotu odpowiedzialnego jest wyjątkowo trudne. Do zagadnienia tego wracamy w części 4.3.

2.6 Ciężkie platformy - bombowce, skrzydła, amunicja krążąca

Ciężkie bombowce (ukr. Wampir[51], potocznie „Baba Jaga”[52]) - wielowirnikowce przenoszące miny przeciwpancerne i realizujące zadania logistyczne (transport amunicji, wody, leków). Wymagają cięższych środków zwalczania - karabinów maszynowych kalibru 12,7/14,5 mm z termowizją.

Lekkie skrzydła (ros. Mołnia[53]) - tanie płatowce dalekiego zasięgu, mało precyzyjne, lecz masowe; bywają uzbrajane w ładunki zapalające.

Amunicja krążąca (ros. Lancet[54], ukr. Buława[55], pol. Warmate[56]) - zaawansowane platformy do eliminacji artylerii i systemów przeciwlotniczych; trudne do zestrzelenia ze względu na materiały o niskiej wykrywalności i profil lotu.

Kategoria amunicji krążącej zasługuje na osobną uwagę prawną. Jest to konstrukcja graniczna między bezzałogowym statkiem powietrznym a pociskiem: platforma, która przez dłuższy czas przebywa w rejonie zadania, poszukując celu, po czym realizuje uderzenie. Zatarcie granicy między „statkiem powietrznym” a „amunicją” ma konsekwencje w każdym z analizowanych reżimów - od klasyfikacji na liście kontrolnej produktów podwójnego zastosowania, przez reżim transferu wewnątrzunijnego, po pytanie o charakter kontroli człowieka nad użyciem siły.

2.7 Deep strike i autonomia - Fire Point jako studium przypadku

Najwyższe piętro to ciężkie platformy dalekiego zasięgu. Modelowym przykładem jest ukraiński FP-1. Ukraiński FP-1[57], rozwijany przez Fire Point, jest jednokierunkowym dronem uderzeniowym o lekkiej konstrukcji[58], w tym z elementami kadłuba wykonanymi ze sklejki, napędzanym dwucylindrowym silnikiem; źródła branżowe i medialne szacują jego koszt jednostkowy na około USD 55,000–58,000, czyli istotnie poniżej poziomu porównywalnych systemów. W połowie 2025 r. raportowano szybki wzrost skali produkcji, liczony już w setkach sztuk tygodniowo i ponad 100 egzemplarzach dziennie, a w lipcu 2026 r. drony przypisywane rodzinie FP-1 zostały powiązane z uderzeniem na rafinerię w Omsku, należącym do najgłębszych ukraińskich ataków dalekiego zasięgu[59].

Studium to jest instruktywne z trzech powodów. Po pierwsze, pokazuje odwrócenie klasycznej krzywej kosztowej przemysłu obronnego: konstrukcja z materiałów dostępnych komercyjnie osiąga efekt operacyjny porównywalny z systemami o wielokrotnie wyższym koszcie. Po drugie, demonstruje skalowalność produkcji poza tradycyjnym łańcuchem zbrojeniowym - wzrost z 30 do ponad 100 sztuk dziennie w kilka miesięcy jest trudny w reżimie klasycznej certyfikacji wojskowej. Po trzecie, problem ten ilustruje, że zasięg nie jest wyłącznie parametrem technicznym, lecz również kategorią regulacyjną. Wynika to z logiki Missile Technology Control Regime (MTCR), który - choć nie jest klasyczną umową międzynarodową w formie traktatu, lecz nieformalnym reżimem kontroli eksportu opartym na wspólnych wytycznych i aneksie kontrolnym - od dawna obejmuje nie tylko klasyczne pociski, ale także bezzałogowe systemy powietrzne zdolne do przenoszenia ładunku na znaczne odległości. W najbardziej restrykcyjnej warstwie, tj. Category I, mieszczą się kompletne systemy rakietowe i bezzałogowe systemy powietrzne zdolne do przenoszenia ładunku co najmniej 500 kg na odległość co najmniej 300 km, wraz z określonymi podzespołami i technologiami. Oznacza to, że platforma o zasięgu przekraczającym 2500 km - nawet jeśli nie zawsze spełnia każdy historyczny parametr klasycznego środka rakietowego - wchodzi w ten sam typ strategicznej wrażliwości regulacyjnej, który od dekad uruchamia najostrzejszą logikę kontroli proliferacyjnej. W praktyce europejskiej ta logika została następnie wchłonięta przez reżim dual use, w którym odniesienia do MTCR pozostają elementem systemu kontroli wywozu technologii i środków przenoszenia (w prawie unijnym logika Missile Technology Control Regime (MTCR) została przejęta do systemu kontroli eksportu produktów podwójnego zastosowania przede wszystkim przez rozporządzenie (UE) 2021/821, które w motywie 3 odwołuje się do wielostronnych reżimów kontroli eksportu, w tym wprost do MTCR, a następnie operacyjnie rozwija tę logikę w załączniku I, zawierającym unijną listę kontrolną dual use.). W tym sensie duży zasięg nie jest jedynie cechą inżynieryjną, lecz cechą prawnie relewantną, ponieważ od określonego progu uruchamia porządek normatywny bliższy kontroli proliferacji, eksportu i bezpieczeństwa strategicznego niż zwykłej regulacji cywilnego UAV[60].

Granica między sterowaniem a autonomią zaciera się. Umieszczenie na dronie terminala łączności satelitarnej pozwala sterować nim z ogromnych odległości; zastosowanie algorytmów widzenia maszynowego umożliwia autonomiczne naprowadzanie na cel po utracie łączności[61]. To właśnie ta ostatnia cecha - autonomia terminalna, czyli zdolność do dokończenia zadania bez człowieka w pętli decyzyjnej - jest sercem problemu prawnego, do którego przechodzimy.

Warto przy tym zachować precyzję pojęciową, której w debacie publicznej zwykle brakuje. Autonomia nie jest cechą zero-jedynkową, lecz spektrum obejmującym co najmniej: (i) stabilizację lotu i utrzymanie trasy, (ii) nawigację bez sygnału satelitarnego z wykorzystaniem korelacji obrazu terenu, (iii) automatyczne wykrywanie i klasyfikację obiektów, (iv) automatyczne śledzenie wskazanego przez operatora celu w fazie terminalnej, (v) samodzielny wybór celu w zadanym obszarze. Reżimy prawne - zarówno unijny akt w sprawie sztucznej inteligencji, jak i dyskusja o autonomicznych systemach uzbrojenia w ramach Konwencji CCW - reagują odmiennie na każdy z tych poziomów, a rozróżnienie między (iv) a (v) jest w praktyce najtrudniejsze do udowodnienia w postępowaniu dowodowym i jednocześnie najbardziej doniosłe prawnie[62].

2.8 Warstwa przeciwdziałania - systematyka C-UAS

Symetrycznie do warstwy uderzeniowej rozwinęła się warstwa przeciwdziałania (_counter-UAS_, C-UAS), która dla europejskiego rynku cywilnego ma dziś większe znaczenie gospodarcze niż sama warstwa uderzeniowa. Jej systematyka obejmuje dwa segmenty.

Detekcja i identyfikacja: czujniki radiowe (nasłuch pasm sterowania i transmisji obrazu), radary małej mocy, czujniki akustyczne, systemy optoelektroniczne z torem termowizyjnym oraz - coraz częściej - fuzja danych z wielu czujników z klasyfikacją opartą na uczeniu maszynowym. To właśnie w tym segmencie sztuczna inteligencja pełni rolę krytyczną, i to właśnie ten segment jest w pełni cywilny, a zatem objęty reżimem unijnym bez wyłączeń.

Neutralizacja: zakłócanie łącza sterowania i transmisji obrazu, spoofing nawigacji satelitarnej, przejęcie kontroli nad platformą, środki mechaniczne (sieci, w tym wystrzeliwane z platform przechwytujących), środki kinetyczne (od broni gładkolufowej po systemy artyleryjskie z amunicją programowalną), energia skierowana (lasery, impuls wysokiej mocy) oraz drony-przechwytujące.

Rozróżnienie to jest istotne prawnie, ponieważ każdy z efektorów podlega innemu reżimowi:
- zakłócanie i spoofing to prawo komunikacji elektronicznej i gospodarka widmem;
- środki kinetyczne to prawo o broni i amunicji oraz odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną spadającymi szczątkami;
- przejęcie kontroli to ingerencja w system teleinformatyczny, a więc potencjalnie czyn stypizowany w prawie karnym, jeśli nie znajduje wyraźnej podstawy ustawowej.

Osobnym problemem jest to, że skuteczna detekcja wymaga przetwarzania danych.

2.9 Łańcuch rażenia i miejsce człowieka w pętli

Dla analizy prawnej autonomii niezbędne jest rozbicie procesu na ogniwa. Przyjmując uproszczony model łańcucha rażenia:
a) wykrycie
b) identyfikacja i klasyfikacja
c) priorytetyzacja
d) decyzja o zaangażowaniu
e) naprowadzanie terminalne
f) ocena skutków.
Debata o „meaningful human control” dotyczy w istocie tego, w którym z tych ogniw człowiek podejmuje decyzję konstytutywną i czy dysponuje w tym momencie informacją oraz czasem wystarczającym, by decyzja ta miała charakter rzeczywisty, a nie formalny.

W praktyce współczesnych operacji dronowych: ogniwo pierwsze i drugie są w coraz większym stopniu zautomatyzowane (klasyfikatory obrazu), ogniwo czwarte pozostaje po stronie człowieka, ogniwo piąte bywa autonomiczne z konieczności technicznej - po utracie łącza. Prawnie oznacza to, że konstrukcja „człowieka w pętli” opiera się na łączu, którego przeciwnik konsekwentnie stara się pozbawić. Argument, że utrata łączności jest okolicznością techniczną, a nie decyzją projektową, traci moc w momencie, w którym producent projektuje platformę z założeniem działania w środowisku silnie zakłóconym.

Analogiczna struktura - z odmiennymi konsekwencjami - występuje po stronie cywilnej. Art. 14 aktu w sprawie sztucznej inteligencji wymaga, by system wysokiego ryzyka był projektowany tak, aby osoby fizyczne mogły skutecznie sprawować nad nim nadzór, w tym zrozumieć jego ograniczenia, prawidłowo zinterpretować wynik i zdecydować o niewykorzystaniu go lub przerwaniu działania. Wymóg ten jest technicznie tożsamy z postulatem meaningful human control - z tą różnicą, że w torze cywilnym jest normą prawną obwarowaną sankcją, a w torze wojskowym pozostaje przedmiotem niedokończonych negocjacji międzynarodowych.

2.10 Warstwa danych - dron jako platforma sensoryczna

Ostatnią warstwą, systematycznie pomijaną w analizach technicznych, jest warstwa danych. Każda z opisanych platform jest przede wszystkim czujnikiem generującym strumień danych: obrazu wizyjnego i termowizyjnego, telemetrii, pozycji, parametrów widma radiowego. Wartość operacyjna systemu bezzałogowego leży dziś w mniejszym stopniu w platformie, a w większym w łańcuchu przetwarzania tych danych - od transmisji, przez przechowywanie i anotację, po wykorzystanie do trenowania modeli rozpoznawania obrazu.

Powstaje z tego łańcuch, który przekracza granicę cywilno-wojskową w obu kierunkach. Zbiory nagrań z operacji bojowych stanowią materiał treningowy o wartości, jakiej nie sposób uzyskać w warunkach laboratoryjnych - i są wykorzystywane do doskonalenia klasyfikatorów, które następnie trafiają do systemów cywilnych (monitoring infrastruktury, ochrona granic, zarządzanie kryzysowe). W drugą stronę: modele wytrenowane na cywilnych zbiorach obrazów lotniczych stanowią bazę dla systemów rozpoznawania celów.

Ten dwukierunkowy przepływ jest obszarem, w którym unijne reżimy ochrony danych i sztucznej inteligencji stykają się z wyłączeniami obronnymi w sposób najbardziej niejasny prawnie i najbardziej doniosły praktycznie.

2.11 Spirala innowacji jako prawo rozwoju

Wojna dronów jest procesem spiralnym: każda innowacja wywołuje kontr-środek, a ten wymusza kolejną innowację: Mavik obserwacyjny; zrzuty; FPV; zakłócanie; retranslator; światłowód; łączność satelitarna; zakłócanie satelitarne; autonomia AI; drony-przechwytujące → …

Dla regulatora oznacza to, że każda norma celująca w konkretną technologię starzeje się w tempie tej spirali. Jest to argument na rzecz regulacji opartej na skutkach i na poziomie ryzyka, a nie na katalogu rozwiązań technicznych - i jednocześnie wyjaśnienie, dlaczego akty oparte na klasyfikacji ryzyka (akt w sprawie sztucznej inteligencji) mają większą szansę zachować aktualność niż akty oparte na katalogach produktowych (listy kontrolne dual use, klasy C0–C6).

Słownik ważniejszych skrótów i pojęć technicznych

Pojęcie

Znaczenie

BSP / UAS / UAV

Bezzałogowy statek powietrzny; system bezzałogowego statku powietrznego obejmuje także stację kierowania i łącze

FPV (first person view)

Sterowanie z perspektywy pierwszej osoby, przez gogle odbierające obraz z kamery pokładowej

BVLOS

Operacja poza zasięgiem widoczności wzrokowej operatora

ISR

Rozpoznanie, obserwacja i zbieranie informacji

Retranslator

Przekaźnik sygnału sterowania i obrazu, pozwalający ominąć przeszkody terenowe

Horyzont radiowy

Maksymalny zasięg propagacji sygnału ograniczony rzeźbą terenu i przeszkodami

Jamming (zakłócanie)

Emisja szumu na częstotliwościach sterowania w celu zerwania łącza

Spoofing

Podmiana sygnału nawigacji satelitarnej, powodująca błędne określenie pozycji

WRE / EW

Walka radioelektroniczna

Amunicja krążąca

Platforma przebywająca w rejonie zadania i realizująca uderzenie po wykryciu celu

Deep strike

Uderzenie na cele położone w głębi terytorium przeciwnika

Autonomia terminalna

Zdolność platformy do dokończenia zadania bez łączności z operatorem

C-UAS

Systemy przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym

SBOM

Zestawienie komponentów oprogramowania, wymagane przez Cyber Resilience Act

U-space

Zestaw usług cyfrowych umożliwiających bezpieczne operacje BSP w wyznaczonej przestrzeni

SORA

Metodyka oceny ryzyka operacji w kategorii szczególnej

Autorzy:
radca prawny K. Jakub Gładkowski (praktyka korporacyjna, reprezentacja sądowo-regulacyjna), radca prawny
Małgorzata Kiełtyka (M&A, sektory wysokich technologii i wysokoregulowane)
KG Legal Kiełtyka Gładkowski Spółka Partnerska Kancelaria Radców Prawnych; PROGRAM iSTART1

Przypisy:

[1] https://www.youtube.com/watch?v=GCOeO35PQh8 Por. materiał analityczny polskiego komentatora wojny i nowych technologii oparty na relacjach przypisywanych ukraińskiemu wywiadowi wojskowemu (HUR), gdzie wskazano, że Rosja produkuje „więcej szachedów modelu Gieranie 4 i 5, czyli wariantów odrzutowych, niż dronów Gerań 2, czyli tych tłokowych - 3000 miesięcznie odrzutowych i 2800 tłokowych.”

[2] Paweł Jeżowski, Rosja 2026: Koniec snu Putina o Imperium - Paweł Jeżowski https://www.youtube.com/watch?v=JSA9sh44Qj4&t=27s

[3] European Commission, Communication from the Commission to the European Parliament and the Council – Action Plan on Drone and Counter Drone Security, COM(2026) 81 final, 11 February 2026.

[4] Treaty on the Functioning of the European Union, art. 288 – charakter prawny rozporządzeń, dyrektyw i innych instrumentów prawa UE.

[5] Ustawa z dnia 29 maja 2026 r. o zmianie ustawy o zarządzaniu kryzysowym oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2026 r. poz. 815.

[6] Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o zarządzaniu kryzysowym oraz niektórych innych ustaw, druk sejmowy nr 2355, uzasadnienie projektu.

[7] Ustawa z dnia 29 maja 2026 r. o zmianie ustawy o zarządzaniu kryzysowym oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2026 r. poz. 815, wprowadzająca m.in. art. 16c do ustawy z dnia 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym. Tekst aktu: https://eli.gov.pl/eli/DU/2026/815/ogl/pol;

[8] Ustawa z dnia 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym, art. 16c dodany ustawą z dnia 29 maja 2026 r.

[9] Ustawa z dnia 3 lipca 2002 r. – Prawo lotnicze, art. 156ze ust. 1.

[10] Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o zarządzaniu kryzysowym oraz niektórych innych ustaw, druk sejmowy nr 2355, wraz z uzasadnieniem, Sejm RP X kadencji: https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/druk.xsp?nr=2355

[11] Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 z dnia 13 czerwca 2024 r. ustanawiające zharmonizowane przepisy dotyczące sztucznej inteligencji (AI Act), art. 6 oraz art. 113.

[12] Rozporządzenie zmieniające rozporządzenie (UE) 2024/1689 w zakresie terminów stosowania obowiązków dotyczących systemów AI wysokiego ryzyka.

[13] Council on Foreign Relations (CFR) CFR wskazuje, że wojna w Ukrainie doprowadziła do niespotykanego wcześniej tempa innowacji w zakresie systemów bezzałogowych: „the Russia-Ukraine war is driving innovations in autonomous warfare not seen on other battlefields.” Kristen Thompson, How the Drone War in Ukraine Is Transforming Conflict, Council on Foreign Relations, 16 January 2024.

[14] Carnegie Endowment for International Peace opisuje konflikt jako „żywe laboratorium” dla nowych doktryn wojennych: „both sides are now engaged in a sustained effort to gain advantage through rapid innovation and adaptation, introducing new types of unmanned systems, countermeasures, and operating methods at unprecedented speed.” Andriy Zagorodnyuk, The New Revolution in Military Affairs, Carnegie Endowment for International Peace, 2026;

[15] CSIS – Center for Strategic and International Studies Raport CSIS opisuje, że po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Ukraina stworzyła w ciągu około trzech lat zupełnie nowy ekosystem technologii obronnych oparty na dronach, skracając cykle rozwoju z wieloletnich programów wojskowych do miesięcy. Kateryna Bondar, Unleashing U.S. Military Drone Dominance: What the United States Can Learn from Ukraine, Center for Strategic and International Studies (CSIS), 18 July 2025;

[16] K. Bondar, Unleashing U.S. Military Drone Dominance: What the United States Can Learn from Ukraine, Center for Strategic and International Studies (CSIS), 2025. Autorka wskazuje, że wojna w Ukrainie radykalnie skróciła cykle rozwoju i wdrażania technologii dronowych: rozwiązania, których opracowanie w klasycznych programach wojskowych zajmowało wiele lat, są obecnie projektowane, testowane i wdrażane w okresach liczonych w miesiącach. Link: https://www.csis.org/analysis/unleashing-us-military-drone-dominance-what-united-states-can-learn-ukraine , Michael Kofman, Rob Lee, Not Built for Purpose: The Russian Military’s Ill-Fated Force Design, Center for a New American Security / Carnegie Endowment for International Peace, analiza dotycząca adaptacji technologicznej obu stron konfliktu oraz roli szybkiej iteracji systemów bezzałogowych;

Link: https://carnegieendowment.org International Institute for Strategic Studies (IISS), The Military Balance 2025, rozdziały dotyczące wojny rosyjsko-ukraińskiej i rozwoju systemów bezzałogowych. IISS wskazuje, że konflikt w Ukrainie doprowadził do masowego zastosowania dronów jako podstawowego elementu działań bojowych oraz przyspieszył rozwój technologii przeciwdziałania systemom bezzałogowym. Link: https://www.iiss.org/publications/the-military-balance/;

Samuel Bendett, Russia’s War in Ukraine: The Role of Unmanned Systems and the Future of Warfare, Center for Naval Analyses (CNA). Analizy Bendetta często wskazują, że wojna w Ukrainie stała się „laboratorium” dla szybkiej ewolucji systemów bezzałogowych, w którym cykl innowacji został skrócony z lat do miesięcy.

Link: https://www.cna.org/;

[17] https://www.youtube.com/watch?v=vI1W4bYCuNA&t=181s; tak generał Skrzypczak w serwisie prasowym: „kończy się 7 dzień operacji zaczepnej, którą prowadzą Rosjanie. Rosjanie nie osiągnęli swoich celów głównych, celów operacji, czyli nie zdobyli i nie zdołali przeprowadzić okrążenia Kijowa i nie wyszli na kierunku Mikołajów kierunku Odessy żeby ją okrążyć wspólnie z desantem morskim. Na kierunkach pomocniczych uzyskali niewielkie powodzenie; podeszli pod Charków i pod Mariupol; wzięli Zaporoże. Problem polega na tym, że Rosjanie utracili impet do działania; natarcie zostało zatrzymane w zasadzie na całej linii frontu; Rosjanie przygotowują się, próbują ściągać odwody, odtwarzać tej siły które są przygotowane, aby przygotować do walki ale nie mają w tej chwili takich możliwości.”;

[18] W praktyce właśnie w tym miejscu zaczyna się realna wartość doradztwa prawnego dla firm z sektora UAV i dual use. Ten sam produkt może bowiem jednocześnie podlegać regułom prawa lotniczego, eksportowego, ochrony danych, cyberbezpieczeństwa, AI compliance i ograniczeniom kontraktowym związanym z jego dalszym użyciem przez klienta lub integratora. Dlatego skuteczne doradztwo nie polega na analizie pojedynczego przepisu w oderwaniu od reszty, lecz na zbudowaniu spójnej mapy ryzyka: od klasyfikacji produktu i modelu wejścia na rynek, przez ocenę obowiązków zgodności i ograniczeń eksportowych, po strukturę umów, odpowiedzialność za wdrożenie oraz bezpieczeństwo finansowania projektu. W sektorze dronowym przewagę uzyskują dziś nie tylko ci, którzy rozwijają lepszą technologię, ale także ci, którzy potrafią wcześniej uporządkować jej status prawny i transakcyjny w wielu jurysdykcjach jednocześnie.

[19] Lieber Institute at West Point, Whose Decision Was It? Drone Swarms and the Accountability Gap in Ukraine, 25 lipca 2026 r.

[20] Rozporządzenie delegowane Komisji (UE) 2019/945 z dnia 12 marca 2019 r. w sprawie bezzałogowych systemów powietrznych oraz operatorów bezzałogowych systemów powietrznych z państw trzecich, Dz.U. UE L 152 z 11.06.2019, s. 1.

[21] Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2019/947 z dnia 24 maja 2019 r. w sprawie przepisów i procedur dotyczących eksploatacji bezzałogowych statków powietrznych, w szczególności art. 14 (obowiązek rejestracji operatorów). Charakter obowiązku rejestracji operatora, w tym dla dronów wyposażonych w sensory zdolne do pozyskiwania danych osobowych, wyjaśnia również EASA.

[22] Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (RODO), w szczególności art. 4 pkt 1, art. 5, art. 6 oraz art. 35.

[23] Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 11 grudnia 2014 r., František Ryneš przeciwko Úřad pro ochranu osobních údajů, C-212/13, EU:C:2014:2428.

[24] Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2021/821 z dnia 20 maja 2021 r. ustanawiające unijny system kontroli wywozu, pośrednictwa, pomocy technicznej, tranzytu i transferu produktów podwójnego zastosowania.

[25] Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 z dnia 13 czerwca 2024 r. ustanawiające zharmonizowane przepisy dotyczące sztucznej inteligencji (AI Act), w szczególności art. 3, art. 6 oraz załączniki I i III.

[26] DJI (pełna nazwa: SZ DJI Technology Co., Ltd., określana także jako Shenzhen DJI Sciences and Technologies Ltd.) jest prywatną spółką technologiczną z siedzibą w Shenzhen w Chińskiej Republice Ludowej, założoną w 2006 r. przez Franka Wanga. Spółka specjalizuje się w produkcji komercyjnych i profesjonalnych systemów bezzałogowych, stabilizatorów obrazu, kamer, urządzeń do obrazowania lotniczego oraz rozwiązań dla zastosowań konsumenckich, przemysłowych i rolniczych. Do jej najbardziej rozpoznawalnych linii produktowych należą m.in. Mavic, Mini, Air, Avata, Matrice, Agras oraz urządzenia ręczne z linii Osmo. W literaturze branżowej i przekazach medialnych DJI jest powszechnie opisywana jako największy producent dronów konsumenckich na świecie, przy czym z uwagi na prywatny charakter spółki dane dotyczące jej dokładnych przychodów i wolumenu sprzedaży nie są w pełni jawne; publicznie dostępne źródła wskazują natomiast na globalną skalę działalności, wielotysięczne zatrudnienie oraz pozycję dominującą w segmencie cywilnych dronów z kamerą; https://www.reuters.com/article/technology/game-of-drones-chinese-giant-dji-hit-by-us-tensions-staff-defections-idUSKBN2AZ0PV/;

[27] https://odessa-journal.com/the-ukrainian-company-has-unveiled-the-zoom-drone-as-an-alternative-to-the-chinese-dji-mavic;

[28] https://rubryka.com/ru/2024/10/21/ukrayinska-kompaniya-rozrobyla-dron-rozvidnyk-zoom-u-nishi-dji-mavic/;

[29] https://www.frontline-robotics.tech/en#product;

[30] NATO Codification System (NCS) nie wynika z jednego aktu ustawowego lub rozporządzenia, lecz z sojuszniczego systemu standaryzacyjno-logistycznego NATO, zarządzanego przez Allied Committee 135 (AC/135). Podstawowym dokumentem systemowym jest ACodP-1 (NATO Manual on Codification / AC/135 Codification Manual), który określa zasady, odpowiedzialności i procedury kodyfikacji. System ten opiera się ponadto na szeregu porozumień standaryzacyjnych NATO (STANAG), w szczególności STANAG 3150, STANAG 3151, STANAG 4199 i STANAG 4438.

https://www.dla.mil/Working-With-DLA/Federal-and-International-Cataloging/NATO/;

[31] https://www.atlanticcouncil.org/blogs/ukrainealert/fpv-drones-in-ukraine-are-changing-modern-warfare/;

[32] https://vgi.com.ua/en/the-race-for-drone-independence-ukraines-fpv-component-ecosystem/;

[33] https://brave1.gov.ua/en;

[34] https://www.kmu.gov.ua/en/news/v-ukraini-zapustyly-defense-tech-cluster-brave1-iakyi-stymuliuvatyme-rozvytok-viiskovykh-innovatsii-ta-oboronnykh-tekhnolohii;

https://egrants.com.ua/en/programs/grant-for-the-development-of-components-for-unmanned-systems;

[35] https://www.aspistrategist.org.au/the-underexploited-potential-of-ukrainian-defence-tech/;

[36] https://digitalstate.gov.ua/news/tech/brave1-market-ukrayina-zapuskaye-marketpleys-viyskovykh-innovatsiy;

[37] https://www.nationaldefensemagazine.org/articles/2025/5/28/as-russia-ukraine-war-continues-so-does-drone-innovation;

https://www.reuters.com/business/aerospace-defense/ukraine-sharply-raise-purchases-home-produced-fpv-drones-2025-2025-03-10/;

https://www.reuters.com/world/europe/ukraine-ramps-up-arms-production-can-produce-4-million-drones-year-zelenskiy-2024-10-02/;

https://euromaidanpress.com/2026/01/26/ukraine-aims-to-build-7-million-drones-in-2026-70-times-more-than-the-us/;

[38] https://cms.egrants.com.ua/assets/4621da83-b816-4967-8328-b9223a6c0d1c;

[39] https://usf.com.ua/en/about-usf;

[40] https://www.eeas.europa.eu/delegations/ukraine/eu4ua-defence-tech-eu-and-ukraine-launch-new-%E2%82%AC33-million-brave1-grant-programme_en;

[41] Zob. Cabinet of Ministers of Ukraine, Ukraine launches BRAVE1 defence tech cluster to stimulate development of military innovations and defence technologies; por. także Brave1, About Brave1, gdzie wskazano, że Brave1 jest rządową inicjatywą ukierunkowaną na rozwój technologii obronnych, realizowaną przez Innovation Development Fund i zainicjowaną przez właściwe organy państwowe oraz komponenty sektora bezpieczeństwa i obrony Ukrainy.

https://www.kmu.gov.ua/en/news/v-ukraini-zapustyly-defense-tech-cluster-brave1-iakyi-stymuliuvatyme-rozvytok-viiskovykh-innovatsii-ta-oboronnykh-tekhnolohii;

Zob. EEAS / Delegation of the European Union to Ukraine, EU4UA Defence Tech: EU and Ukraine launch new EUR 3.3 million BRAVE1 grant programme, wskazujący, że projekt jest finansowany przez Unię Europejską i wdrażany przez BRDO we współpracy z Brave1; por. także BRDO, Strengthening the Innovation Capacities of the Ukrainian Defence Technological Industrial Base, gdzie ujawniono tytuł projektu wdrożeniowego powiązanego z inicjatywą EU4UA Defence Tech.

https://www.eeas.europa.eu/delegations/ukraine/eu4ua-defence-tech-eu-and-ukraine-launch-new-%E2%82%AC33-million-brave1-grant-programme_en;

Zob. Regulations for the Brave1 EU4UA Defence Tech Grant Program, dostępne w sekcji Legal Terms programu Grant for the development of components for unmanned systems na platformie eGrants; por. także komunikat Digital State, wskazujący, że EU4UA Defence Tech jest finansowany przez Unię Europejską i wdrażany przez BRDO we współpracy z Brave1.

https://egrants.com.ua/en/programs/grant-for-the-development-of-components-for-unmanned-systems;

[42] Pojęcie horyzontu radiowego należy traktować jako termin techniczny, a nie normatywny. Nie funkcjonuje ono jako legalna definicja w reżimie EASA, U-space ani w klasycznych aktach prawa łączności elektronicznej. Jego doniosłość prawna jest jednak oczywista, ponieważ opisuje materialne ograniczenie łączności, od którego zależy możliwość wykonywania operacji bezzałogowych poza bezpośrednią linią widzenia, a więc pośrednio wpływa na ocenę zgodności urządzeń radiowych, bezpieczeństwo operacji, projektowanie architektury BVLOS oraz odpowiedzialność za ciągłość i niezawodność transmisji.

[43] https://interoperable-europe.ec.europa.eu/collection/rolling-plan-ict-standardisation/u-space-0;

[44] https://militaeraktuell.at/en/ukraine-opens-next-round-in-drone-frequency-war/;

[45] Mesh modems turn Shaheds into FPV drones: how enemy technology works:

https://dev.ua/en/news/mesh-modemy-u-shakhedakh-peretvoriuiut-ikh-na-fpv-drony-1762344495;

[46] https://dronexl.co/2026/02/28/ukraine-shahed-drone-relay-stations-belarus/;

[47] https://www.atlanticcouncil.org/blogs/ukrainealert/fiber-optics-drones-have-emerged-as-critical-kit-for-both-russia-and-ukraine/, https://www.washingtonpost.com/world/2025/05/23/ukraine-russia-drones-fiberoptic-jamming/

[48] https://www.act.nato.int/article/innovation-challenge-fibre-optic-drones/

[49] European Commission, Joint Research Centre, C-UAS detection, tracking and identification technology.

https://publications.jrc.ec.europa.eu/repository/bitstream/JRC140692/JRC140692_01.pdf

Alex Braszko, Center for Army Lessons Learned, August 12, 2025; Fiber Optic Drones: Posing a Significant C-UAS Challenge - https://www.army.mil/article/287737/fiber_optic_drones_posing_a_significant_c_uas_challenge

[50] https://csrc.nist.gov/glossary/term/spoofing, https://www.faa.gov/about/office_org/headquarters_offices/avs/offices/afx/afs/afs400/afs410/GNSS/GPS_GNSS_Interference_Resource_Guide.pdf

[51] https://www.armyrecognition.com/archives/archives-defense-exhibitions/2026-archives-news-defense-exhibitions/bedex-2026/ukraine-to-export-combat-proven-vampire-heavy-drone-for-night-strikes-and-mine-laying

[52] https://united24media.com/latest-news/russia-forms-units-of-agricultural-drones-to-mirror-ukrainian-tactics-7371

[53] https://www.pravda.com.ua/eng/articles/2026/01/15/8016293/ ; https://united24media.com/defense-tech/a-russian-drone-that-takes-off-every-minute-along-ukraines-front-how-do-you-stop-molniya-19647

[54] https://github.com/cognis-digital/awesome-drone-warfare-osint/blob/main/docs/drones/lancet.md

[55] https://defence-blog.com/ukraine-fields-new-recon-strike-drone/

[56] https://www.wbgroup.pl/en/produkt/warmate-loitering-munnitions/, https://en.wikipedia.org/wiki/WB_Electronics_Warmate

[57] https://english.nv.ua/nation/ukraine-fields-the-low-cost-fp-1-long-range-drone-nv-discloses-the-uav-specs-50559428.html;

[58] https://bavovna.ai/uav/fp-1/;

[59] Zob. NV, How Ukraine-made FP-1 drone reshapes long-range strikes; Militarnyi, Ukrainian Fire Point Establishes In-House Production of Engines for Long-Range Drones; Reuters, Ukrainian drones hit Russia’s largest refinery, in one of deepest strikes yet; por. także UNN i RBC-Ukraine w odniesieniu do ataku na Omsk i skali produkcji FP-1 NV Militarnyi Reuters UNN RBC-Ukraine;

[60] Zob. MTCR Guidelines, oficjalna strona MTCR, wskazująca podział aneksu kontrolnego na Category I i Category II; por. także U.S. Department of State, Missile Technology Control Regime (MTCR) Frequently Asked Questions, gdzie wskazano, że Category I obejmuje kompletne systemy rakietowe i unmanned aerial vehicle systems zdolne do przenoszenia ładunku co najmniej 500 kg na odległość co najmniej 300 km; w odniesieniu do absorpcji tej logiki do prawa unijnego zob. Rozporządzenie (UE) 2021/821 ustanawiające unijny system kontroli wywozu produktów podwójnego zastosowania. MTCR U.S. Department of State EUR-Lex; https://www.state.gov/bureau-of-international-security-and-nonproliferation/releases/2025/01/missile-technology-control-regime-mtcr-frequently-asked-questions

[61] O znaczeniu łączności dalekiego zasięgu dla nowoczesnych operacji dronowych zob. Atlantic Council, The coming compute war in Ukraine; o terminal guidance / machine vision umożliwiających autonomiczne dolotowe naprowadzanie, zob. Modern War Institute, Battlefield Drones and the Accelerating Autonomous Arms Race in Ukraine oraz Defense Express, How Ukrainian FPV Drones With Automated Terminal Guidance Work; https://mwi.westpoint.edu/battlefield-drones-and-the-accelerating-autonomous-arms-race-in-ukraine/

[62] Zob. art. 2 ust. 3 oraz motyw 24 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 z 13 czerwca 2024 r. ustanawiającego zharmonizowane przepisy dotyczące sztucznej inteligencji (AI Act), które wyłączają z zakresu rozporządzenia systemy AI wykorzystywane wyłącznie do celów wojskowych, obronnych lub bezpieczeństwa narodowego; por. także dyskusje nad autonomicznymi systemami uzbrojenia (LAWS) prowadzone w ramach Convention on Certain Conventional Weapons (CCW), w szczególności prace Group of Governmental Experts on Lethal Autonomous Weapons Systems (GGE on LAWS).

Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.