Niektórzy adwokaci i radcowie publicznie komentują kwestie związane z pandemią koronawirusa. Wyrażanie kontrowersyjnych opinii nie jest karalne, jednak może zmniejszać społeczne zaufanie do pełnomocników.
Kwestia szczepień przeciwko COVID-19 oraz wprowadzanych obostrzeń sanitarnych podzieliła społeczeństwo. W dyskusję coraz częściej włączają się także adwokaci oraz radcowie prawni. Ale choć prawnik też człowiek i swoje zdanie może mieć, to jednak wykonuje zawód zaufania publicznego, a jednocześnie – rzadko mając wiedzę z zakresu medycyny – może wprowadzać ludzi w błąd. Niektórzy mogą to nawet robić nieświadomie, kierując się dobrymi intencjami i chcąc prowadzić dyskusję na jeden z najważniejszych bieżących tematów. Inni otwarcie krytykują wszelkie obostrzenia sanitarne. Obrona ukaranych za ich nieprzestrzeganie to jedno, a wypowiedzi na ten temat w mediach społecznościowych – drugie. W takich przypadkach trzeba zadać sobie ważne pytanie: gdzie się kończy opinia, a zaczyna potencjalny delikt dyscyplinarny?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)