Nie taki pomnik święty. Co ETPC mówi o protestach?

prawo5
<p>Strasburscy sędziowie podkreślili, że działania&nbsp;mogły być postrzegane zarówno jako protest satyryczny, jak i polityczny</p>ShutterStock
24 kwietnia 2021

W czerwcu 2013 r. w całej Bułgarii wybuchły demonstracje przeciwko nowemu rządowi. Handzhiyski był w tym czasie przewodniczącym lokalnego oddziału Demokratów na rzecz Silnej Bułgarii, partii politycznej, która nie zdobyła miejsc w parlamencie i poparła antyrządowe protesty.

25 grudnia 2013 r. pomnik Dimityra Błagojewa na centralnym placu miasta Błagojewgrad został pomalowany na czerwono i biało, na piedestale napisano zaś sprayem słowa „Dziadek Mróz”. Handzhiyski udał się pod pomnik, przy którym było już sporo osób, i umieścił na nim czapkę i worek św. Mikołaja. Do worka przyczepiono napis „Rezygnacja”. Polityk został aresztowany cztery godziny później i oskarżony o drobne chuligaństwo, po czym został zwolniony.

Sąd orzekł wobec niego karę grzywny w wysokości 100 lewów bułgarskich (około 51 euro). Zwrócił przy tym uwagę na problem wolności słowa, uznając jednak, że skarżący przekroczył granicę pomiędzy żartem politycznym a wandalizmem. Wyrok został utrzymany przez sąd odwoławczy. Skarżący zwrócił się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W skardze nr 10783/14 podniósł naruszenie prawa do swobody wypowiedzi (art. 10 konwencji).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.