Prawo autorskie: Prawnicy nigdy nie dogonią postępu technicznego

copyright, prawo autorskie
Prawo autorskie staje się z roku na rok coraz bardziej skomplikowane.ShutterStock
29 kwietnia 2015

Na gruncie szybko starzejących się definicji mamy problem z zakwalifikowaniem nowych sposobów eksploatowania utworów. Rośnie rynek pośredników stosujących całkiem nowe modele biznesowe, które trudno umiejscowić w dotychczasowych konstrukcjach - mówi w wywiadzie dla DGP Prof. Elżbieta Traple, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego i partner w kancelarii Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy.

Skrót artykułu
2159667-prof.jpg
Prof. Elżbieta Traple, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego i partner w kancelarii Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy

Obowiązująca ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90 poz. 631 ze zm.) została uchwalona w 1994 r., a więc w czasie, gdy internet w Polsce dopiero raczkował. Czy przystaje do obecnych czasów?

Nie przystaje. Ustawa wymaga gruntownego przeglądu chociażby w zakresie pojęcia egzemplarza utworu, które pojawia się w wielu jej przepisach. Dotyczy ono egzemplarza fizycznego, takiego jak płyta CD czy książka, a nie zdigitalizowanego, w formie elektronicznej, który przecież wypiera tradycyjne nośniki. Utwór w formie cyfrowej, oderwanej od nośnika, nie jest traktowany jako egzemplarz.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.