Autopromocja

Prawo autorskie: Doganiamy europejskie standardy w ochronie twórców

prawo autorskie
Spore dyskusje podczas prac w Sejmie wywołał tzw. dozwolony użytek edukacyjnyShutterStock
19 listopada 2015

Archiwa będą wreszcie mogły udostępnić dzieła osierocone, a pisarze dostaną rekompensatę za to, że ich książki są wypożyczane przez biblioteki. Jutro wchodzi w życie duża nowelizacja przepisów o prawie autorskim.

Zmiana ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1639) została przyjęta przez Sejm rzutem na taśmę, pod sam koniec minionej kadencji. Pośpiech był jednak uzasadniony, gdyż nowelizacja wdraża pomijane dotychczas w naszym prawie regulacje unijne. Chodzi m.in. o dyrektywę 2012/28/UE w sprawie dzieł osieroconych. To utwory, których autorzy pozostają nieznani lub nie można do nich dotrzeć. Dzisiaj kurzą się w archiwach, bo praktycznie nie ma możliwości legalnego ich wykorzystania.

– W przypadku Polski ma to szczególnie duże znaczenie z uwagi na często nieprzejrzysty system zawierania umów z autorami przed 1989 r. i archiwa pełne wartościowych pozycji, co do których niemożliwe jest ustalenie autorstwa lub kręgu spadkobierców – zauważa Agnieszka Wiercińska-Krużewska, adwokat w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.