Pracujący doktorant ma prawo do wolnego na prowadzenie zajęć

szkoła, naukowiec, uczelnia, student
Zwolnienia udziela się na wniosek zainteresowanego. Do pisma powinien dołączyć dokumenty, np. zaświadczenie z uczelni potwierdzające, że ma on poprowadzić zajęcia w godzinach, w których na co dzień jest w pracy. ShutterStock
7 czerwca 2016

Planuję rozpoczęcie niestacjonarnych studiów doktoranckich. W ramach obowiązków doktoranta mieści się prowadzenie zajęć na uczelni. Obawiam się, że nie uda mi się wypełnić niezbędnych limitów po godzinach pracy i w weekendy. Czy mogę liczyć na jakieś ułatwienia ze strony pracodawcy, by np. raz na dwa tygodnie któregoś dnia wyjść z firmy wcześniej i poprowadzić zajęcia ze studentami – pyta pani Iwona.

W opisywanej sytuacji są dwie informacje dla czytelniczki: dobra i zła. Ta pierwsza jest taka, że prawo przewiduje pewne ułatwienia dla doktorantów. Otóż pracodawca jest zobowiązany zwolnić od pracy pracownika w celu przeprowadzenia przez tego ostatniego zajęć dydaktycznych w szkole zawodowej, szkole wyższej, placówce naukowej albo jednostce badawczo-rozwojowej. Łączny wymiar zwolnień z tego tytułu nie może przekraczać sześciu godzin w tygodniu lub 24 godzin w miesiącu. Z orzecznictwa (wyrok Sądu Najwyższego z 9 września 2004 r., sygn. akt I PK 396/03) wynika, że to od ustaleń pracodawcy z podwładnym zależy, czy ten drugi wykorzysta limit jednorazowo (np. trzy pełne ośmiogodzinne dni zwolnienia z pracy z rzędu w miesiącu), czy też będzie zwolniony z obowiązku pracy raz w tygodniu po kilka godzin (np. w każdy piątek po pięć godzin).

Pozostało 64% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png