Organizacje pracodawców bezskutecznie próbują przekonać rząd, że koszty pracy w Polsce są zbyt wysokie. Na nic się zdają tłumaczenia, że obniżenie wysokości danin na ubezpieczenia społeczne spowoduje, że wpływy do ZUS będą większe – więcej firm będzie je płacić.
Rządzący od lat są także głusi na argumenty związkowców, którzy postulują wprowadzenie wysokich kar dla firm, które nielegalnie zatrudniają pracowników. Kolejne rządy wiedzą swoje. Sprawdzają słupki ściągalności składek i cieszą się, że zbliżają się one do 100 proc. Ale to może się zmienić. Zarówno pracownicy, jak i przedsiębiorcy robią obecnie wszystko, byleby tylko nie płacić składek na ZUS. Cóż bowiem z tego, że zatrudniony ma odprowadzane składki od każdej zarobionej złotówki? Nic. W przyszłości jego emerytura i tak będzie głodowa. A jeśli się okaże, że w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zabraknie pieniędzy, to niewykluczone, że posłowie zafundują wszystkim emerytury obywatelskie. I to bez względu na kwotę zgromadzoną na koncie emerytalnym.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.