Od co najmniej dekady nie było roku, w którym nie wprowadzono by jakiejś zmiany istotnej dla rodziców. Zbliżający się 2015 r. nie będzie w tym względzie wyjątkiem. Swoje propozycje zmian przygotowuje Kancelaria Prezydenta, premier w exposé zapowiedziała rozszerzenie prawa do płatnej opieki nad dzieckiem, a Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS) chce udoskonalić obecny system urlopów dla rodziców.
Nie ma nic złego w tym, że decydenci zajmują się aktywnie polityką prorodzinną. Zapaść demograficzna to nie zagrożenie przyszłości – ona już daje się we znaki poprzez m.in. zmniejszające się proporcje między pracującymi a pobierającymi emerytury, konieczność likwidacji szkół czy niewydolność systemu opieki (w tym przede wszystkim zdrowotnej) nad osobami starszymi. A to przecież dopiero przedsmak tego, co nas czeka w najbliższych latach. Według GUS-owskiej prognozy do 2050 r. Polsce ubędzie ponad 4 mln obywateli, a prawie co trzecia osoba będzie miała ponad 65 lat. Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że z tym negatywnym zjawiskiem trzeba walczyć. Pytanie jednak, czy ta dramatyczna sytuacja usprawiedliwia wprowadzanie w pośpiechu, często pod publiczkę jakichkolwiek rozwiązań dla rodziców, bez względu na koszty, jakie wywołują i nie bacząc na efekty, jakie mogą wywołać?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.